Część białoruskich studentów zawiązała obywatelską inicjatywę pod nazwą „Rada Studentów”. Jak poinformował niezależny portal Karta-97, zwolennicy nowej organizacji rozpoczęli kampanię przeciwko przymusowemu wstępowaniu do prorządowego Białoruskiego Republikańskiego Związek Młodzieży.
BRZM uznawany jest za „kuźnię kadr” obecnych władz Białorusi. Prorządowi związkowcy oficjalnie wspierają politykę Aleksandra Łukaszenki i popierają jego kandydaturę na urząd prezydenta. Studenci niezrzeszeni w żadnej organizacji twierdzą, że wielu z nich opuszczając mury uczelni dowiaduje się, że przez cały czas figurowali na listach członków prorządowej organizacji.
„Nie pytano nas o zgodę, a na koniec jeszcze każą nam zapłacić składki członkowskie” – twierdzą białoruscy studenci. Wielu z nich spotkały szykany, ponieważ odmawiali przynależności do BRZM.
Nowopowstała „Rada Studentów” apeluje do swoich koleżanek i kolegów: „Informujcie nas o takich przypadkach. Jest nas wielu, tylko razem możemy coś zdziałać”.
Na Białorusi nie działa legalnie żadna młodzieżowa organizacja związana z opozycją. Władze odmówiły również rejestracji organizacji młodzieżowych działających przy legalnym ugrupowaniu opozycyjnym, jakim jest Białoruski Front Narodowy. Młodzieżówki: „Młodzi – BNF” oraz „Młody Front” są uznawane za nielegalne i za działalność na ich rzecz grożą sankcje.
IAR/Kresy.pl






























