Księżna Elżbieta na Białorusi


Od kilku lat na Białorusi przebywają przedstawiciele słynnego rodu Radziwiłłów na czele z księżną Elżbietą Radziwiłł.

Odwiedzili oni dotąd m.in. Połoneczkę, kościół w Iszkołodzi i zamek w Mirze. Gościli też w Centralnej Naukowej Bibliotece im. Jakuba Kołasa Narodowej Akademii Nauk w Mińsku. W książnicy tej są przechowywane zbiory książek zgromadzonych przez wiele pokoleń Radziwiłłów i przechowywane w Nieświeżu. Zarekwirowane w 1939 r. przez bolszewików i zabezpieczone specjalnym rozkazem szefa NKWD przed rabunkiem, szczęśliwie ocalały.

Księżna Elżbieta z zainteresowaniem oglądała zbiory przodków. Wyraziła radość, że są zachowane w tak dobrym stanie. Niektóre z nich pamiętała z własnego dzieciństwa. Inne widziała w rękach ojca. Jednocześnie jednak księżna bez ogródek oświadczyła, że książki te zostały ukradzione jej rodzinie i powinny zostać jej zwrócone. Na Białorusi mogą być użytkowane tylko jako depozyt. W podobnym tonie księżna wypowiadała się w Narodowym Archiwum Historycznym, w którym oglądała dokumenty pochodzące z archiwum domowego Radziwiłłów w Nieświeżu.

Wczoraj 91-letnia księżna Elżbieta, córka ostatniego nieświeskiego ordynata księcia Albrechta, która przed wojną żyła w Nieświeżu, odwiedziła go wraz z dziesiątką innych krewnych.

“BiełaPAN” podkreśla, że wizycie przedstawicieli Radziwiłłów towarzyszyło wszędzie ogromne zainteresowanie. Na spotkania z nimi przychodziło wielu zwykłych mieszkańców, w tym wielu staruszków pamiętających jeszcze Radziwiłłów.

(mak)/(“BiełaPAN”)/Kresy.pl

"07_radz"

forma płatności