Woronin oskarża Rumunię

Prezydent Mołdawii oskarżył „pewne siły Rumunii” o udział w demonstracjach mołdawskiej opozycji w Kiszyniowie. Dowodem na to mają być między innymi rumuńskie flagi, zatknięte przez demonstrantów na rządowych budynkach.

Prezydent Władimir Woronin powiedział, że organizatorzy demonstrancji są już znani. Dodał, że zatrzymano 118 uczestników akcji protestacyjnej. Woronin zapowiedział, że Mołdawia zaostrzy kontrole na granicy z Rumunią i wprowadzi wizy dla obywateli Rumunii. Zaś ambasador Rumunii w Mołdawii został uznany za persona non grata.
Tymczasem rosyjski minister spraw zagranicznych oświadczył, że celem rozruchów w Mołdawii było podważenie suwerenności tego kraju. Zdaniem Siergieja Ławrowa, za ostatnimi starciami w Kiszyniowie stoją siły dążące do przyłączenia Mołdawii do Rumunii. Wcześniej niektórzy rosyjscy politolodzy mówili, że za wydarzeniami w Kiszyniowie stoją kręgi rumuńskich nacjonalistów.
Mołdawianie i Rumuni mówią jednym językiem i wyznają tą samą religię – prawosławie. Jednak Mołdawia od XIX wieku jest pod wpływami Moskwy – najpierw Rosji carskiej, a później Związku Radzieckiego. Obecnie w Rosji pracuje kilkaset tysięcy obywateli Mołdawii.

IAR/mb

forma płatności