W Mińsku 16 lutego o 18.00 na placu Październikowym odbędzie się akcja solidarności z prześladowanymi przez władzę białoruską.
Byli więźniowie polityczni zamierzają zwrócić uwagę Europy na wciąż trwające w ramach rzekomej białoruskiej “liberalizacji” represje przeciwko opozycji i demokratycznej młodzieży.
“Współpraca z tym reżymem jest nie tylko amoralna, ale i niebezpieczna – mówi oświadczenie represjonowanych.- Europejski biznes i Bruksela powinni pamiętać, że gra z człowiekiem bez zasad zawsze idzie według jego prawideł. Następną ofiarą może okazać się każdy bez względu na kolor jego paszportu”.
Decyzja o zorganizowaniu pikiety na placu Październikowym zapadła po tym, jak do aresztu trafili trzej działacze opozycji z Wołkowyska. Byli więźniowie polityczni twierdzą, że dodatkowo czują się moralnie zobowiązani wesprzeć młodzieżowych działaczy, którzy zostali brutalnie rozpędzeni przez milicję podczas demonstracji w Dniu Świętego Walentego.
Niezależny portal Karta 97 przypomina, że od kilku tygodni nasilają się prześladowania opozycji. Do wojska przymusowo wcielono młodzieżowych działaczy, w więzieniach pozostają uczestnicy demonstracji indywidualnych przedsiębiorców, a kilkunastu opozycjonistów za udział w akcjach protestacyjnych jest pod stałą obserwacją służb specjalnych.
Halina Węcławek/Kresy.pl/IAR




























