Według litewskich władz, ewentualna budowa przez Białoruś elektrowni jądrowej przy wspólnej granicy, nie wpłynie na plany uruchomienia nowej siłowni w Ignalinie. Polska chce być jednym z udziałowców litewskiego przedsięwzięcia.
Premier Gediminas Kirkilas podkreślił, że białoruska elektrownia zostanie w przyszłości podłączona do wschodniego systemu przesyłowego energii, a zakład w Ignalinie – do sieci zintegrowanej z zachodem. Szef litewskiego rządu dodał, że umiejscowienie białoruskiej inwestycji 56 kilometrów od Wilna nie powinno stanowić zagrożenia. Przypomniał, że litewska elektrownia ma być także zbudowana przy granicy ze wschodnim sąsiadem. Zastrzegł, że oba projekty i ich wpływ na środowisko będą musiały być uzgadniane z państwami ościennymi.
Białoruś zamierza do 2016 roku wybudować pierwszy z dwóch reaktorów, zaś produkowaną energię elektryczną eksportować na Litwę. Premier Białorusi Siergiej Sidorski, podczas niedawnej wizyty w Druskiennikach powiedział, że strona białoruska jest zainteresowana również projektem budowy siłowni jądrowej w Ignalinie.
IAR / mb





























