“To sfera naszych interesów”

Prezydent Dmitrij Miedwiediew oświadczył w zeszłym tygodniu, że sąsiedzi Rosji są dla niej krajami bliskimi i stanowią sferę jej interesów.

Jak przekazuje w poniedziałek “Rossijskaja Gazieta”, zapewnił, że w stosunkach Rosji z Polską, Czechami, Słowacją i Węgrami nie ma żadnych nierozwiązywalnych problemów. Podkreślił zarazem, że jego kraj nie może czuć się komfortowo w sytuacji, gdy wokół niego powstają bazy wojskowe, a także pojawiają się coraz to nowsze rakiety i antyrakiety.

Miedwiediew mówił o tym w piątek, podejmując w Moskwie kilkudziesięciu znanych politologów, analityków i publicystów z USA, Unii Europejskiej, Chin, Japonii, Iranu i Izraela. Rządowa “Rossijskaja Gazieta” publikuje stenogram z tego spotkania.

“Rosja jest państwem o tysiącletniej historii. Jest zrozumiałe, że jesteśmy zainteresowani stabilną sytuacją u naszych sąsiadów. U absolutnie wszystkich, bez żadnych wyjątków. Nasi sąsiedzi – ponad wszelką wątpliwość – są bliskimi nam państwami, które stanowią sferę interesów Federacji Rosyjskiej” – powiedział gospodarz Kremla, pytany gdzie zaczynają się i kończą strefy interesów Rosji, a także które kraje obejmuje definicja takich terytoriów.

Miedwiediew dodał, że “również Federacja Rosyjska jest dla nich taką samą sferą tradycyjnych interesów”. “Jesteśmy sobie do tego stopnia bliscy, że nie sposób nas rozdzielić; nie sposób powiedzieć, że Rosja ma jedną drogę, a sąsiedzi inną” – zauważył rosyjski prezydent.

Miedwiediew zaznaczył, że “nie chodzi bynajmniej o przynależność do różnych organizacji i bloków”, lecz “o wspólną historię, genetyczny związek gospodarek i bliskie pokrewieństwo dusz”. “Dlatego nasi sąsiedzi, dobre stosunki z nimi, to dla nas priorytet numer jeden” – oświadczył prezydent Rosji.

Indagowany, jak widzi przyszłość relacji Rosji z państwami Europy Środkowej – Polską, Czechami, Słowacją i Węgrami – Miedwiediew wyznał, że chciałby, aby były one bardzo dobre.

“Chciałbym, by stosunki z naszymi bliskimi sąsiadami, z którymi łączy nas wielowiekowa historia oraz kulturowa, głęboka bliskość, były bardzo dobre”. “Nie widzę żadnych nierozwiązywalnych problemów w naszych relacjach, żadnych” – oznajmił gospodarz Kremla.

“Owszem, jest okres sowiecki, który stworzył podatny grunt, aby w określonych wypadkach eksploatować ten temat w celu osiągnięcia tych czy innych politycznych wyników. Nawiasem mówiąc, niekiedy rozumiem, dlaczego wschodnioeuropejscy politycy tak czynią. Jest to chwyt polityczny; sposób konsolidowania narodowych elit. Obejmuje to także traktowanie Rosji jak ZSRR” – powiedział Miedwiediew.

“Sądzę, że jeśli mimo wszystko postaramy się przewrócić te stronice, nie będziemy +grzebać+ w wydarzeniach niedawnej przeszłości i spróbujemy udowodnić sobie, że Rosja to nie ZSRR, to stosunki w istotnym stopniu się uproszczą” – wskazał rosyjski prezydent.

Ostrzegł, że “jeśli jednak z Rosji będzie się robić straszydło, traktować ją jako sposób na konsolidację w czasie tych czy innych wewnętrznych wydarzeń, to naturalnie będzie ciężko”.

Gospodarz Kremla oznajmił, że nie ma “żadnych wątpliwości, iż stosunki między Rosją a Europą Wschodnią (większość rosyjskich polityków pod tym określeniem wciąż rozumie także Europę Środkową – PAP) mogą być bardzo ścisłe, bliskie, gdyż nawet w najtrudniejszych czasach, w okresie sowieckim, były elementy, które je łączyły – wspólny rozwój i wspólny obszar humanitarny”.

Według Miedwiediewa “nie wszystko jest tutaj stracone”. “Rosja jest otwarta. Gotowi jesteśmy do rozwoju w całej rozciągłości gospodarczych i humanitarnych kontaktów” -zadeklarował rosyjski prezydent.

Miedwiediew po raz kolejny skrytykował rozszerzenie NATO na Wschód i plany instalacji elementów tarczy antyrakietowej USA w Europie Środkowej.

“Rosja nie może czuć się komfortowo w sytuacji, gdy wokół niego koncentrowane są bazy wojskowe, a także pojawiają się coraz to nowsze rakiety i antyrakiety” – oświadczył gospodarz Kremla.

Miedwiediew przyznał, że wielokrotnie słyszał od amerykańskich i europejskich partnerów, iż nie jest to skierowane przeciwko Rosji. “Jak to nie przeciwko nam, jeśli wiadomo, gdzie znajdują się cele dla strategicznych sił jądrowych? Właśnie, że przeciwko nam. Żadnego innego wariantu tutaj nie ma” – wskazał prezydent Rosji.

Miedwiediew oświadczył również, że NATO popełniło błąd, iż w latach 90. nie zaproponowało Rosji wejścia do Sojuszu. “Wystraszyli się. Niesłusznie. Dzisiaj byłoby o wiele mniej problemów. Uważam, że był to poważny błąd” – powiedział rosyjski prezydent.

Za inny błąd Miedwiediew uznał to, że “do NATO zaczęto przyjmować według zasady, iż każdy kraj przejawiający lojalność wobec Sojuszu, skłonny do chamskiego zachowania wobec Rosji i spełniający podstawowy zestaw oczywistych kryteriów, ma prawo pretendować do członkostwa w NATO”.

PAP / mb

forma płatności