Władimir Putin wykorzystał spotkanie z prezydentem Kazachstanu Kasymem-Żomartem Tokajewem, aby uzasadnić odmowę zamrożenia linii frontu na Ukrainie – ocenia Instytut Studiów nad Wojną. Według analityków Kreml nadal przygotowuje rosyjskie społeczeństwo na długą wojnę i kolejne straty.
Prezydent Rosji Władimir Putin prawdopodobnie wykorzystał spotkanie z prezydentem Kazachstanu Kasymem-Żomartem Tokajewem, aby wysłać rosyjskiemu społeczeństwu sygnał, że będzie kontynuował wojnę przeciwko Ukrainie – ocenia amerykański Instytut Studiów nad Wojną.
Do spotkania doszło 25 lipca w Omsku. Jak przypomina ISW, Tokajew powiedział podczas rozmowy z Putinem, że wielu osobom trudno zrozumieć przyczyny rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie. Wezwał też Rosję i Ukrainę do zamrożenia linii frontu oraz powrotu do formatu negocjacji w Stambule.
Putin nie odniósł się do tych słów w publicznej części spotkania. Później rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przekazał jednak, że rosyjski przywódca szczegółowo wyjaśnił prezydentowi Kazachstanu, dlaczego – według Moskwy – zamrożenie obecnej linii frontu jest niemożliwe.
Pieskow twierdził, że Rosja musi osiągnąć swoje cele na polu walki. Powtórzył też tezę Kremla, że działania wojenne mogłyby zakończyć się „jeszcze dziś do końca dnia”, jeśli Ukraina „podejmie odpowiednie decyzje”.
Według ISW Moskwa stale wzywa Kijów do kapitulacji wobec maksymalistycznych żądań Rosji. Chodzi m.in. o uznanie rosyjskich roszczeń do całości obwodów donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego jeszcze przed rozpoczęciem rozmów pokojowych. Analitycy podkreślają, że nawet spełnienie takich warunków nie gwarantowałoby zawarcia realnego porozumienia pokojowego.
„Putin mierzy się ze spadającymi notowaniami, narastającymi trudnościami gospodarczymi i rosnącymi stratami ludzkimi przy minimalnych zyskach na Ukrainie, kontynuując wojnę zasadniczo w taki sam sposób, jak od 2022 roku” – napisano w raporcie.
ISW ocenia, że Kreml nadal sygnalizuje Rosjanom konieczność gotowości na koszty długotrwałej wojny przeciwko Ukrainie. Spotkanie z Tokajewem miało posłużyć Putinowi jako kolejna okazja do uzasadnienia tej polityki.
Kresy.pl/ISW






























