Ryga zwróciła się do NATO o wzmocnienie obrony powietrznej, zwiększenie obecności wojsk lądowych i szybkie włączenie kraju do systemu antydronowego. Łotewski rząd twierdzi, że Rosja może szykować ingerencję w październikowe wybory krajowe.

W czwartek na Łotwie wzmocniono ochronę elektrowni wodnej położonej na północ od Rygi oraz dużego podziemnego magazynu gazu w Inčukalns, co było reakcją na informacje wywiadowcze wskazujące na zagrożenie ze strony Rosji. Zabezpieczenia objęły także inne elementy sektora energetycznego i przedsiębiorstwa – wynika z depeszy Reutersa.

„Dotyczy to obiektów magazynowania gazu, naszego sektora energetycznego i przedsiębiorstw, a także, bez wątpienia, elektrowni wodnej” — powiedział premier Łotwy Andris Kulbergs.

Łotwa prosi NATO o większe wsparcie

W związku z oceną zagrożenia Kulbergs przeprowadził rozmowę z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem. Premier zwrócił się do Sojuszu o wzmocnienie obrony powietrznej Łotwy oraz zwiększenie obecności lądowych sił sojuszniczych.

Ryga wystąpiła również o szybkie włączenie kraju do systemu obrony przed dronami, rozwijanego na Łotwie przy wsparciu Ukrainy. System ma zwiększyć zdolność państwa do wykrywania i zwalczania bezzałogowych statków powietrznych.

„Ponieważ Rosja ponosi porażki w wojnie z Ukrainą, a jej kierownictwo dąży do «szybkiego zwycięstwa», potencjalne zagrożenie hybrydowe stało się większe niż wcześniej. Wszystko jest możliwe” — ocenił premier.

Kulbergs objął urząd premiera w czerwcu po rozpadzie poprzedniej koalicji rządzącej, do którego doszło na tle sporu o reakcję władz na incydent dronowy.

Obawy przed ingerencją w wybory

W październiku na Łotwie mają się odbyć wybory krajowe. Rząd przygotowuje się na możliwość podjęcia przez Rosję działań mających wpłynąć na ich przebieg.

Moskwa zaprzecza oskarżeniom państw zachodnich o ingerowanie w procesy wyborcze. Łotewskie władze traktują jednak zagrożenie hybrydowe jako jeden z głównych problemów bezpieczeństwa państwa, obok możliwych ataków na infrastrukturę krytyczną.

Spór o kolejny pakiet sankcji

Kulbergs skrytykował także państwa Unii Europejskiej, w tym Bułgarię, które blokują przyjęcie 21. pakietu sankcji wobec Rosji. Projekt przewiduje objęcie restrykcjami 250 osób i podmiotów oraz zaostrzenie ograniczeń dotyczących rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego.

Bułgaria sprzeciwia się części pakietu ze względu na możliwość umieszczenia na liście sankcyjnej patriarchy moskiewskiego Cyryla, stojącego na czele Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Władze w Sofii oceniają, że taki krok stanowiłby ingerencję w sferę religijną.

Cyryl pozostaje bliskim sojusznikiem prezydenta Rosji Władimira Putina i wielokrotnie wyrażał poparcie dla rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Zdaniem Kulbergsa blokowanie poszczególnych części pakietu oznacza odpowiedzialność za dalsze finansowanie rosyjskich działań wojennych. Brak restrykcji wymierzonych w rosyjską flotę cieni oraz handel LNG pozwala Moskwie uzyskiwać środki na prowadzenie wojny, a część państw europejskich czerpie z tego znaczne korzyści finansowe.

Państwa regionu ostrzegają przed atakami

Na początku miesiąca Stany Zjednoczone ostrzegły Polskę, że Rosja może planować zbrojną prowokację na terytorium RP, której celem byłoby sprawdzenie determinacji NATO. Według źródeł z otoczenia prezydenta Karola Nawrockiego Waszyngton miał kilkakrotnie przekazywać Warszawie ostrzeżenia w tej sprawie.

Według szefa MSZ Radosława Sikorskiego, Moskwa może użyć ukraińskich dronów do ataku na państwo NATO albo na własne terytorium w ramach operacji pod fałszywą flagą.

W ostatnim czasie przywódcy Łotwy, Litwy i Polski ostrzegali, że informacje zachodnich służb wywiadowczych wskazują na przygotowywanie przez Rosję ataków na infrastrukturę w regionie.

Kilka dni wcześniej władze Litwy wskazały, że celem działań może stać się infrastruktura krytyczna. Wilno zdecydowało w związku z tym o zwiększeniu zabezpieczeń najważniejszych obiektów.

„Jako środek zapobiegawczy wzmocniona zostanie ochrona obiektów sektora energetycznego i transportu” — zapowiedział prezydent Litwy Gitanas Nausėda.

Rosyjscy politycy odrzucili oskarżenia państw regionu. Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow określił doniesienia o planowanych prowokacjach i atakach mianem „strasznych historii”.

Kresy.pl/Reuters

Tagi: ,
forma płatności