Rada Najwyższa zagłosowała we wtorek za odwołaniem Julii Swyrydenko ze stanowiska premiera Ukrainy. Oznacza to automatycznie dymisję całego rządu.
Jak podała agencja informacyjna UNIAN za odwołaniem Swyrydenko zagłosowało 258 członków ukraińskiego parlamentu. Decyzja ta zapadła na wniosek samej Swyrydenko, złożony jeszcze w poniedziałek wieczorem. Jej dymisji jest realizacją polityki prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który jeszcze w niedzielę zapowiedział rekonstrukcje rządu, jak podała agencja informacyjna UNIAN.
Zełenski oznajmił dwa dni temu, że Ukraina zmienia swoją strategię polityczną, a każdy priorytetowy obszar polityki zagranicznej będzie przypisany innemu przedstawicielowi władzy wykonawczej, posiadającej duże doświadczenie i będzie realizował swój wycinek zgodnie ze wizją ośrodka prezydenckiego.
Swyrydenko sprawowała funkcję szefa ukraińskiego rządu niemal rok. Zastąpiła Denysa Szmyhala, który jednak ze stanowiska premiera trafił na fotel ministra obrony, a następnie ministra energetyki i wicepremiera. Także teraz były już premier ma pozostać w kierownictwie państwowym.
Także wówczas Szmyhal sam złożył dymisję, ustępując miejsca zaplanowanej już przez prezydenta Zełenskiego następczyni.
Według komentatorów rekonstrukcja rządu jest kolejnym przykładem działań Zełenskiego mających raczej pijarowski wymiar. Choć przy okazji zdymisjonowania zamieszanego w aferę finansową szefa Biura Prezydenta Andrija Jermaka, Zełenski wykonał na rzecz poszerzenia bazy politycznej, czyniąc jego następcą powiązanego z USA politycznego rywala, Kyryło Budanowa.
unian.net/kresy.pl





























