Premier Donald Tusk poinformował o przyszłych ćwiczeniach tak zwanej koalicji chętnych w Polsce. Mają przygotować wojska europejskich członków NATO do rozmieszczenia na Ukrainie.
„Z naszego punktu widzenia kluczowa jest wspólna decyzja, że pierwsze manewry z udziałem wojsk francuskich i brytyjskich odbędą się jesienią tego roku w Polsce. Te ćwiczenia mają przygotować całą zgromadzoną dziś w Paryżu koalicję do udzielenia realnych gwarancji bezpieczeństwa Ukrainie i regionowi” – słowa polskiego premiera przytoczył we wtorek portal Polsat News.
W przygotowanie logistyki dla planowanych ćwiczeń zaangażowano już dowództwo Wojska Polskiego w Bydgoszczy. Premier zadeklarował gotowość finansowej partycypacji Polski w organizacji koalicji chętnych, w tym stałej obecności wojskowej nieokreślonych sojuszników w Polsce.
„Ostatnie, pełne gróźb wystąpienia prezydenta Putina oraz niedawny atak na Kijów wyraźnie pokazują, że eskalacja ze strony Rosji wciąż jest możliwa. Dlatego z wielką satysfakcją przyjęliśmy decyzję, że Polska będzie gościć żołnierzy nie tylko amerykańskich, ale także brytyjskich i francuskich” – powiedział Tusk.
Słowa polskiego premiera padły po spotkaniu tak zwanej koalicji chętnych w Paryżu. Ustaliła ona między innymi przygotowanie się do rozmieszczenia swoich wojsk na Ukrainie po przerwaniu wojny z Rosją, co miałoby stanowić dodatkowe gwarancje bezpieczeństwa dla Kijowa.
W czasie poniedziałkowego spotkania ogłoszono również powołanie tak zwanej koalicji antybalistycznej, która wraz z Ukrainą miałaby wzmacniać zdolności obrony przeciwpowietrznej. Według oświadczeń wraz z Ukrainą będzie natomiast składać się z Danii, Francji, Niemiec, Włoch, Holandii, Norwegii, Hiszpanii, Szwecji i Wielkiej Brytanii.
„Zgłaszają się do niej firmy z państw, które są gotowe wnieść swój potencjał technologiczny. Nasze przedsiębiorstwa analizują obecnie swoje możliwości. Koalicja ma charakter otwarty i jeśli polskie firmy przygotują gotową ofertę przemysłową, to do niej przystąpimy” – powiedział o nieobecności Polski w tej formule jej premier.
Tusk odniósł się również do sprawy niejawnego i nie uzgodnionego z Sejmem przekazania Ukrainie zestawów Patriot – „Nasza decyzja o rotacyjnym przekazaniu pięciu amerykańskich Patriotów, podjęta w pełnym porozumieniu z NATO i USA, wywołała w kraju zupełnie niepotrzebną, wręcz szokującą burzę. Działamy tu wspólnie z Sojuszem. W tej chwili nie przewidujemy kolejnych donacji tego typu”.
Jak dodał szef polskiego rządu – „nie akceptuję tej antyukraińskiej licytacji w Polsce i póki będę premierem, Polska będzie uczestniczyła” w pomocy dla Ukrainy.
polsatnews.pl/kresy.pl






























