Wołodymyr Zełenski zapowiedział pierwsze spotkanie koalicji państw wspierających rozwój ukraińskiego systemu antybalistycznego FREYA. Kijów chce stworzyć tańszy i łatwiejszy do masowej produkcji odpowiednik Patriotów, zdolny do zwalczania rosyjskich pocisków balistycznych.
Ukraina ma w najbliższych dniach przeprowadzić we Francji pierwsze spotkanie koalicji dotyczącej własnego systemu obrony przed pociskami balistycznymi – poinformował w czwartek prezydent Wołodymyr Zełenski. Chodzi o rozwój systemu FREYA, który ma być ukraińskim odpowiednikiem Patriotów.
Zapowiedź pojawiła się po szczycie NATO w Ankarze, podczas którego sojusznicy zadeklarowali 70 mld euro, czyli około 80 mld dolarów pomocy wojskowej dla Ukrainy w tym roku. Prezydent USA Donald Trump zapowiedział również, że Ukraina otrzyma licencję na produkcję własnych pocisków przechwytujących do systemów Patriot.
„Damy im prawo do produkcji Patriotów” – powiedział Trump.
Zełenski podkreślił, że FREYA ma być rozwiązaniem europejskim i ukraińskim zarazem.
„To jest model europejski. FREYA to nasz ukraiński system antybalistyczny, analog pod względem przechwytywania celów balistycznych, analog Patriota, ale system przeznaczony do bardziej masowej produkcji i tańszy” – powiedział prezydent Ukrainy.
Według raportu ONZ pociski dalekiego zasięgu i drony odpowiadały w maju za 45 proc. cywilnych ofiar na Ukrainie. Był to najgorszy miesięczny bilans od kwietnia 2022 roku. Pociski balistyczne pozostają jednym z głównych zagrożeń, którego Ukraina nie potrafi obecnie zwalczać systemem własnej produkcji.
Sercem systemu FREYA ma być pocisk przechwytujący FP-7.X produkowany przez ukraińską firmę Fire Point. System ma być zdolny do rażenia celu balistycznego na wysokości około 15 mil.
Zełenski zaznaczył jednak, że podobnie jak w przypadku Patriotów nie chodzi wyłącznie o sam pocisk i wyrzutnię.
„System potrzebuje nie tylko rakiety i wyrzutni. Potrzebuje radarów, dowodzenia i kierowania oraz wielu różnych elementów” – powiedział.
„Aby bardzo szybko stworzyć nasz system antybalistyczny, potrzebujemy europejskich partnerów, którzy produkują te rzeczy, których Ukraina jeszcze nie ma dla własnego systemu antybalistycznego” – dodał.
Fire Point podpisał memorandum z niemieckim Hensoldtem w sprawie technologii radarowych. Firma prowadzi także rozmowy z francuskim Thalesem, włoskim Leonardem i norweskim Kongsbergiem w sprawie systemów śledzenia oraz dowodzenia.
Zełenski przekazał, że koalicja FREYA ma obejmować około ośmiu państw partnerskich. Jej celem jest przyspieszenie produkcji.
„Możemy zrobić to sami, ale miną lata” – powiedział.
Fire Point zakłada koszt jednego odpalenia na poziomie około 700 tys. dolarów. Dla porównania pocisk Patriot PAC-3 kosztuje około 3,8 mln dolarów. Pocisk FP-7.X przeszedł próbę w locie na początku czerwca, a firma chce od sierpnia produkować trzy sztuki dziennie. Pierwsze przechwycenie pocisku balistycznego planowane jest do końca 2027 roku.
Kresy.pl/defensenews.com





























