Amerykańskie siły przeprowadziły trzecią w tym tygodniu serię uderzeń na Iran po ataku na kontenerowiec M/V GFS Galaxy w Cieśninie Ormuz. CENTCOM poinformowało, że jeden z członków cywilnej załogi jest uznawany za zaginionego, a statek został poważnie uszkodzony.
Amerykańskie siły zbrojne rozpoczęły w nocy trzecią w tym tygodniu serię ataków na Iran – poinformowało Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych. Uderzenia mają być odpowiedzią na ostrzelanie przez Iran kontenerowca pływającego pod banderą Cypru w Cieśninie Ormuz.
„Dziś o godzinie 19.15 czasu wschodnioamerykańskiego siły Centralnego Dowództwa Stanów Zjednoczonych rozpoczęły trzecią w tym tygodniu serię uderzeń na Iran po tym, jak siły Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej w rażący sposób zaatakowały statek kontenerowy M/V GFS Galaxy, pływający pod banderą Cypru, który przepływał przez Cieśninę Ormuz” – przekazało CENTCOM.
Według komunikatu jeden z członków cywilnej załogi jednostki jest uznawany za zaginionego. Statek nie może kontynuować rejsu z powodu pożaru na pokładzie oraz poważnych uszkodzeń maszynowni. Załoga musiała ewakuować się na łodziach ratunkowych.
Brytyjska agencja bezpieczeństwa żeglugi UKMTO poinformowała w nocy z soboty na niedzielę, że otrzymała zgłoszenie o incydencie 9 mil morskich na wschód od wybrzeża Omanu. Z informacji przekazanych przez władze wojskowe wynika, że uszkodzona została rufowa część kadłuba statku, co doprowadziło do wybuchu pożaru.
CENTCOM podkreśliło, że Iran miał wcześniej otrzymać kolejną szansę na przestrzeganie memorandum po wcześniejszych atakach na statki handlowe.
„Iran otrzymał kolejną szansę, by wykazać się przestrzeganiem memorandum po tym, jak został pociągnięty do odpowiedzialności za wcześniejsze ataki na statki handlowe, jednak po raz kolejny nie wywiązał się z tych zobowiązań” – napisano w komunikacie.
Dowództwo przekazało, że Stany Zjednoczone kontynuują działania odwetowe, których celem jest ograniczenie irańskich zdolności do atakowania cywilnych marynarzy oraz statków handlowych przepływających przez Cieśninę Ormuz.
CENTCOM zaznaczyło, że uderzenia są prowadzone na rozkaz naczelnego dowódcy sił zbrojnych USA, prezydenta Donalda Trumpa.
Do sprawy odniósł się także szef Pentagonu Pete Hegseth. „Iran dokonał złego wyboru. Teraz za to płaci” – napisał w mediach społecznościowych.
Przypomnijmy, w ramach dalszych starć między USA a Iranem pociski tego ostatniego zostały wystrzelone także w kierunku Jordanii, gdzie również stacjonują wojska amerykańskie. Przyznając, że USA przypuściły wcześniej atak „na kilka nadbrzeżnych baz i wież komunikacyjnych” Iranu, Korpus określił swoje uderzenie jako odwet, mający na celu utrzymanie kontroli irańskiej nad Cieśniną Ormuz, podała Al Mayadeen.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej Iranu oświadczył, że celem jego ataku w Jordanii była baza amerykańskich dronów MQ-9 Reaper.
Kresy.pl/Interia





























