Irańska Gwardia Rewolucyjna oświadczyła w środę, że zaatakowała amerykańskie obiekty wojskowe w Bahrajnie i Kuwejcie po wcześniejszych uderzeniach USA na ponad 80 celów w Iranie.
Według Reutersa Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej podał, że przeprowadził wspólną operację rakietową i dronową przeciwko kluczowym amerykańskim obiektom wojskowym w Bahrajnie i Kuwejcie, w tym przeciwko infrastrukturze związanej z amerykańską Piątą Flotą oraz bazie lotniczej Ali Al Salem w Kuwejcie. Gwardia Rewolucyjna twierdziła również, że zestrzeliła amerykańskiego drona MQ-9, który miał próbować zakłócić operację.
W Bahrajnie i Kuwejcie włączono syreny alarmowe. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Bahrajnu wezwało mieszkańców do zachowania spokoju i udania się w bezpieczne miejsca.
„Włączono syrenę. Obywatele i rezydenci proszeni są o zachowanie spokoju i udanie się do najbliższego bezpiecznego miejsca” — podało ministerstwo w komunikacie cytowanym przez Anadolu.
Kuwejcka armia przekazała, że obrona powietrzna zwalczała ataki rakietowe i dronowe.
„Sztab Generalny Armii zaznacza, że jeżeli słychać odgłosy eksplozji, są one wynikiem przechwytywania wrogich ataków przez systemy obrony powietrznej” — podało kuwejckie wojsko.
Do irańskiej operacji doszło po uderzeniach przeprowadzonych przez siły USA. Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych podało, że 7 lipca amerykańskie wojska zaatakowały ponad 80 celów przy użyciu amunicji precyzyjnej. Według CENTCOM była to odpowiedź na najnowsze irańskie ataki na statki handlowe przepływające przez cieśninę Ormuz.
Amerykanie uderzyli w irańskie systemy obrony powietrznej, sieci dowodzenia i kontroli, radary nadbrzeżne, zdolności przeciwokrętowe oraz ponad 60 małych jednostek pływających Gwardii Rewolucyjnej w cieśninie Ormuz i w jej pobliżu. Celem operacji, według komunikatu CENTCOM, było ograniczenie zdolności Iranu do dalszego atakowania międzynarodowego handlu morskiego.
„Nieuzasadniona agresja sił irańskich jest wyraźnym i niebezpiecznym naruszeniem zawieszenia broni oraz podważa wolność żeglugi” — oświadczyło Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych.
Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Baqer Qalibaf oskarżył USA o poważne naruszenia porozumienia o zawieszeniu broni. Wskazał m.in. na amerykańskie uderzenia, przywrócenie sankcji na sprzedaż irańskiej ropy, groźby kolejnych ataków, działania w cieśninie Ormuz oraz izraelskie ataki na Liban.
„Era zastraszania i wymuszeń dobiegła końca. To donikąd nie prowadzi. Nie uginamy się” — napisał Qalibaf na X.
Major MOU Violations by the US:
Violating Iranian adjustments in the Strait
Persistent threats of further strikes
Reinstating oil sanctions
Attacks on southern Iran
Continued Zionist aggression on🇱🇧
The era of bullying and extortion is over. It leads nowhere. We don’t fold.
— محمدباقر قالیباف | MB Ghalibaf (@mb_ghalibaf) July 8, 2026
Reuters podał, że irańskie centralne dowództwo wojskowe Chatam al-Anbija potępiło amerykańskie uderzenia jako „rażący akt agresji” i zagroziło „miażdżącą odpowiedzią”. Według agencji irańskie media informowały wcześniej o eksplozjach m.in. na wyspie Chark, na wyspie Qeshm oraz w południowych portach Sirik i Bandar Abbas.
Waszyngton wcześniej cofnął zgodę umożliwiającą Iranowi sprzedaż ropy na rynkach międzynarodowych. Reuters podał, że po tej decyzji ceny ropy wzrosły o ponad 3 proc.
Zobacz: Rozmowy między Iranem a USA tylko przez pośredników
reuters.com / centcom.mil / aa.com.tr / Kresy.pl






























