Polska Grupa Zbrojeniowa, Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 w Bydgoszczy i amerykańska firma Anduril Industries podpisały porozumienie w sprawie montażu, a następnie produkcji autonomicznych pocisków manewrujących Barracuda-500M w Polsce. Docelowo w kraju ma powstawać kilka tysięcy takich systemów rocznie.
W poniedziałek, 6 lipca, Polska Grupa Zbrojeniowa, Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 w Bydgoszczy oraz amerykańska firma Anduril Industries podpisały porozumienie dotyczące współpracy przy pociskach manewrujących Barracuda-500M. W uroczystości uczestniczyli premier Donald Tusk oraz wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
📍 #Bydgoszcz | W obecności @PremierRP @donaldtusk, wicepremiera W. @KosiniakKamysz oraz wiceministrów obrony narodowej @magdasobkowiak i @CTomczyk, podpisano umowę o współpracy @PGZ_pl i Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 z firmą @anduriltech w zakresie rozwoju zdolności… pic.twitter.com/pfvQayHgAs
— Ministerstwo Obrony Narodowej 🇵🇱 (@MON_GOV_PL) July 6, 2026
Ze strony PGZ dokument podpisali prezes zarządu Adam Leszkiewicz oraz wiceprezes zarządu Piotr Zawieja. Według PGZ celem porozumienia jest uruchomienie w Polsce najpierw montażu, a następnie produkcji autonomicznych pocisków manewrujących Barracuda-500M.
Mamy to! 🚀
✍️ Podpisano porozumienie o współpracy pomiędzy:
🇵🇱 @PGZ_pl,
✈️ Wojskowymi Zakładami Lotniczymi Nr 2 [@WZL2_SA],
🇺🇸 @anduriltech.Ze strony PGZ dokument popisali: @AdamLeszkiewicz, Prezes Zarządu i Piotr Zawieja, Wiceprezes Zarządu PGZ S.A.
✅ Celem jest… pic.twitter.com/BfvNvAX9f5
— Polska Grupa Zbrojeniowa🇵🇱 (@PGZ_pl) July 6, 2026
Spółka podkreśliła, że chodzi o jedną z pierwszych w Europie wielkoseryjnych linii produkcyjnych nowej klasy niskokosztowych pocisków manewrujących. Docelowo PGZ i Anduril mają produkować w Polsce kilka tysięcy systemów Barracuda-500M rocznie.
„Bardzo się cieszę, bo to ważny moment dla polskiego przemysłu zbrojeniowego, dla polskiego bezpieczeństwa, dla współpracy polsko-amerykańskiej, dla rozwoju technologii” — powiedział premier Donald Tusk.
Szef rządu ocenił, że umowa dotyczy jednego z najważniejszych rodzajów uzbrojenia na współczesnym polu walki. „Ta umowa dzisiaj dotyczy jednego z najważniejszych elementów współczesnej obrony, współczesnego pola walki, czyli autonomicznych, samomanewrujących pocisków rakietowych dalekiego zasięgu Barracuda 500. […] Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że tego typu broń ma kluczowe znaczenie w obronności każdego kraju. To potwierdza historia ostatnich lat w Ukrainie, ale także w innych miejscach na świecie” — mówił Tusk.
Premier wskazywał również, że projekt ma znaczenie nie tylko dla Polski, ale też dla współpracy z USA i sojusznikami z NATO. „Polska dzisiaj jest państwem najlepiej przygotowanym do współpracy, zarówno ze stroną amerykańską, jak i z innymi partnerami NATO, jeśli chodzi o wykorzystanie naszych środków, środków europejskich, środków z SAFE na wzmocnienie obrony Polski, Europy i całego Sojuszu Północnoatlantyckiego” — powiedział.
💬 Premier @donaldtusk w #Bydgoszcz: Polska jest dzisiaj państwem najlepiej przygotowanym do współpracy, zarówno ze stroną amerykańską, jak i z pozostałymi partnerami z NATO.
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) July 6, 2026
Uruchomienie montażu i produkcji Barracud ma odpowiadać potrzebom NATO w zakresie masowo wytwarzanych, relatywnie tanich systemów uderzeniowych. Tego typu broń ma pozwalać na precyzyjne rażenie celów na dużych odległościach przy niższych kosztach niż w przypadku wielu klasycznych pocisków manewrujących.
Autonomiczne pociski Barracuda-500 mogą przenosić głowicę bojową o masie 45 kilogramów i posiadają zasięg około 900 kilometrów. Pociski mają być przystosowane m.in. do odpalania z samolotów F-16, a także z innych platform lotniczych.
Koszt pojedynczego pocisku szacowany jest na około 200–220 tys. dolarów, czyli około 750–830 tys. złotych. Niska cena jednostkowa ma być jednym z głównych atutów systemu, ponieważ pozwala na budowanie dużego arsenału środków dalekiego rażenia.
Anduril Industries to amerykańska firma obronna założona w 2017 roku, mająca siedzibę w Costa Mesa w Kalifornii. Jej klientem jest m.in. amerykański Departament Obrony. Według Interii firma wyceniana jest na około 60 mld dolarów.
Czytaj: Polski dron Striker przetestowany pod Kijowem. Ma zasięg do 1000 km
biznes.interia.pl / Kresy.pl





























