Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KIIS) przeprowadził wśród mieszkańców Ukrainy sondaż pytając o to, czy powinna się ona liczyć z Polską, kształtując swoją politykę historyczną.
Jak zrelacjonował w środę portal telewizji Polsat News 57 proc. ukraińskich respondentów uznało, że “każdy kraj może mieć własne spojrzenie na historię i nie powinien ingerować w to, jak widzi ją inny kraj”. Natomiast 33 proc. zapytanych odpowiedziało, odnosząc się do Polski, że “oba kraje powinny dążyć do wspólnego spojrzenia na wspólną historię poprzez wzajemne kompromisy i we wspólnych komisjach historyków, a nie polityków”.
4 proc. badanych wybrało odpowiedź, że “Polska powinna zmienić swoje stanowisko i zacząć przestrzegać ukraińskiej interpretacji wspólnej historii”. 1 proc. pytanych oceniło natomiast, że “Ukraina powinna spełnić wszystkie wymagania Polski i ogólnie przestrzegać polskiej interpretacji wspólnej historii”.
KIIS podkreśla, że w ciągu trzech lat nie doszło do zmian w postawach ukraińskiego społeczeństwa wobec polityki historycznej. W sondażu w 2023 roku odpowiedź, że “każdy kraj może mieć własne spojrzenie na historię i nie powinien ingerować w to, jak widzi ją inny kraj” wybrało 55 proc. respondentów.
Trwa spór między Polską i Ukrainą o kwestią nazwania przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego 19 czerwca Kancelaria Prezydenta RP opublikowała wystąpienie Nawrockiego, w którym prezydent poinformował o decyzji odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Nawrocki argumentował, że UPA pozostaje dla większości polskiego społeczeństwa formacją odpowiedzialną za zbrodnie na obywatelach Rzeczypospolitej, a nadanie ukraińskiej jednostce wojskowej nazwy odwołującej się do UPA „ma znaczenie wykraczające daleko poza wewnętrzną sprawę Ukrainy”.
Wywołało to burzę na Ukrainie. W materiale TSN z rozmowy z Zełenskim ukraiński prezydent powiedział, że Nawrocki zaostrza konflikt z Ukrainą w ramach wewnątrzpolitycznej rozgrywki z premierem Tuskiem. Nawrocki zdecydowanie temu zaprzeczył.
Ukraińscy politycy i byli politycy zaczęli zwracać polskie odznaczenia. Na portalach społecznościowych przetaczają się spory zwykłych Ukraińców i Polaków. Ci pierwsi zaprzeczają często, że OUN-UPA dokonała ludobójstwa polskiej ludności kresowej oraz próbują uzasadniać działania ukraińskich organizacji nazistowskich rzekomą “okupacją” przez Polskę Kresów Południowo-Wschodnich.
Sam Zełenski z dużą częstotliwością wygłasza krytykę pod adresem prezydenta Polski. Podjął też decyzję o nie przyjeżdżaniu do Gdańska na Konferencję Odbudowy Ukrainy, jak ma odbyć się w tym tygodniu.
polsatnews.pl/kresy.pl




























