Francuskie wojsko analizuje powrót do średnich opancerzonych platform gąsienicowych, które miałyby wzmocnić kawalerię pancerną w warunkach intensywnych działań bojowych. Według Opex360 wnioski z wojny na Ukrainie pokazują, że miny, drony i broń przeciwpancerna utrudniają użycie klasycznych ciężkich formacji pancernych bez zmiany taktyki.
Francja rozważa powrót do koncepcji średnich opancerzonych platform gąsienicowych, które miałyby zwiększyć możliwości kawalerii pancernej w warunkach działań o wysokiej intensywności. Poinformował o tym portal Opex360, powołując się na francuskowych wojskowych.
Chodzi o koncepcyjny powrót do struktury, w której kawaleria pancerna łączy lekkie i manewrowe platformy z lepiej chronionymi pojazdami gąsienicowymi. Takie wozy miałyby działać w rejonach nasyconych obroną przeciwnika.
Francuskie dowództwo analizuje doświadczenia ze współczesnych konfliktów, w tym wojny na Ukrainie. Według tych ocen zagrożenie minowe, drony oraz broń przeciwpancerna znacząco utrudniają użycie klasycznych ciężkich formacji czołgowych, jeśli nie towarzyszy temu dostosowanie taktyki.
W tym kontekście ministerstwo obrony Francji traktuje średnie platformy gąsienicowe jako kompromis między ochroną oferowaną przez ciężkie czołgi a mobilnością pojazdów kołowych, które są szeroko wykorzystywane przez współczesne jednostki francuskie.
Szczególną uwagę zwraca się na zdolność takich pojazdów do działania w sieciocentrycznych systemach walki. Oznacza to współpracę pojazdów opancerzonych z dronami, artylerią i rozpoznaniem w czasie rzeczywistym.
Francuska armia analizuje również okres przejściowy między modernizowanymi czołgami Leclerc a przyszłym francusko-niemieckim systemem bojowym MGCS, którego rozwój jest opóźniony. Z tego powodu dowództwo szuka rozwiązań pośrednich, które pozwolą uniknąć utraty zdolności w segmencie ciężkich sił lądowych w latach 30. XXI wieku.
Przemysł obronny oferuje już koncepcje „czołgów pośrednich”. Jedną z nich jest CAPINT, oparty na podwoziu Leoparda 2A8 i wyposażony w wieżę ASCALON z armatą kalibru 120 mm oraz automatem ładowania na 22 naboje. Na wystawie pojazd miał też wieżę ARX30 z armatą kalibru 30 mm, wykorzystującą amunicję z programowalnym wybuchem do zwalczania dronów.
Na Eurosatory 2026 pokazano także pojazd bojowy FENRIS, oparty na kołowej platformie rozpoznawczej EBRC Jaguar 6×6. Wyposażono go w wieżę John Cockerill Defense Cockerill 3105 z gwintowaną armatą kalibru 105 mm i automatem ładowania na 12 nabojów. Całkowity zapas amunicji wynosi 36 pocisków. Pojazd waży około 26 ton, ma trzyosobową załogę i silnik Diesla o mocy 500 KM.
Kresy.pl/opex360































