Według organizacji rosyjskiej diaspory Litwa deportowała do obwodu królewieckiego obywatela Rosji, który zdezerterował z jej armii, nie chcąc walczyć na Ukrainie.

Informację taką podał emigracyjny portal rosyjski Meduza. Powołuje się on projekt „Słowo obrony”, który miał monitorować sytuację Rosjanina. Informacje nie są konkretne, bowiem nie podano personaliów figuranta sprawy. Odniosła się już do niej litewska służba graniczna VSAT. Przyznała on, że zatrzymała obywatela Rosji, który przekroczył nielegalnie granicę 29 grudnia. Został on osadzony w areszcie pod zarzutem nielegalnego przekroczenia granicy. Tam złożył wniosek o azyl na Litwie.

19 maja został zwolniony i umieszczony w ośrodku rejestracji cudzoziemców. Wkrótce jednak został ponownie aresztowany na mocy postanowienia sądu. Zarzuty nie zostały sprecyzowane. VSAT twierdzi, że Rosjani w końcu sam poprosił o powrót do ojczyzny.

Służba twierdzi, że władze litewskie nie były w stanie potwierdzić ani zaprzeczyć, czy deportowany był rosyjskim żołnierzem, który uciekł z frontu. Jego sprawa została rozpatrzona wyłącznie pod kątem nielegalnego przekroczenia granicy.

W efekcie 15 czerwca obywatel Rosji został do niej deportowany przez granicę z obwodem królewieckim, a więc tę, przez którą dostał się na Litwę.

Czytaj także: Ukraiński dezerter zatrzymany za przygotowywanie zamachów na zlecenie Rosji

meduza.io/kresy.pl

Tagi: , ,
forma płatności