Wysoka przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, Kaja Kallas właśnie ogłosiła nowe nominacje na ambasadorów wspólnoty.
I choć w tej transzy nominowała aż 33 szefów unijnych misji dyplomatycznych i siedmiu zastępców szefów, w całej tej licznej grupie nie znalazł się ani jeden Polak. Kallas nominowała niemałą część całego korpusu dyplomatycznego Unii Europejskiej, bo wspólnota łącznie posiada 145 delegacji w innych państwach, czy przy organizacjach międzynarodowych, jak przypomniał portal Dorzeczy.pl.
Teraz nominaci będą czekali na specjalną zgodę państw przyjmujących, określaną w dyplomatycznej nomenklaturze agrément. Kallas poinformowała również o powołaniu dwóch wysokich rangą urzędników centralnego aparatu Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych.
Wśród nominowanych przez pochodzącą z Estonii Kallas znalazło się siedmiu obywateli Francji, sześciu z Włoch, po trzech z Hiszpanii, Belgii i Niemiec, po dwóch z Portugalii i Grecji i po jednym z Hiszpanii, Holandii, Szwecji i Słowenii.
Holender Caspar Veldkamp trafi na kluczową placówkę w Chinach. Portugalczyk Francisco Andre z Meksyku pojedzie do Brazylii, a w tym pierwszym zastąpi go Hiszpanka Belen Martinez.
W Japonii UE będzie reprezentował Pier Giorgio Aliberti z Włoch. Placówkę w Indiach obejmie Francuz Jean-Eric Paquet. Do Rosji trafi zaś Malena Mard ze Szwecji.
Czytaj także: “The Telegraph” określi Kaję Kallas na czele dyplomacji UE jako prezydent dla Kremla
dorzeczy.pl/eeas.europa.eu/kresy.pl























_02.jpg)






