Brytyjski dziennik uznał, że to wysoka przedstawiciel UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa jest współodpowiedzialna za marginalizację Europejczyków w procesie dyplomatycznym w kwestii ukraińskiej.
Autor komentarza Owen Matthews uznał, iż “podczas gdy Kallas i inni europejscy przywódcy rozmawiają między sobą, pomijając wszystkie najbardziej bolesne elementy 28-punktowego planu pokojowego Trumpa, prawdziwe negocjacje toczą się między Moskwą, Waszyngtonem i Pekinem”. Za sytuację taką obciążył między innymi radykalną w języku a w praktyce bezsilną dyplomację Estonki.
“Zarówno jako premier Estonii, jak i obecnie jako europejska sekretarz spraw zagranicznych, Kallas przewodziła kontynentalnym jastrzębiom wobec Rosji” – ocenił brytyjski dziennik, który wypomniał jej, że “kilka miesięcy przed mianowaniem wysunęła również pomysł podziału Rosji na mniejsze kraje, co bezpośrednio wpisuje się w twierdzenia Kremla o egzystencjalnym zagrożeniu ze strony Zachodu”.
Konstatując, że za “jastrzębią” retoryką Kallas nie idą żadne odpowiadające im radykalizmem inicjatywy wsparcia Ukrainy pieniędzmi, bronią lub żołnierzami, ani nawet własne zdolności militarne państw UE, autor “The Telegraph” uznał, iż “jedyną naprawdę ważną kwestią jest to, czy twarde stanowisko Kallas pomaga Ukrainie, czy nie”. I w tym kontekście ocenia – “Jej [Kallas] stanowcza odmowa rozmów z Putinem i uparte twierdzenie, że sprawiedliwość jest ważniejsza niż pokój, przyczyniły się do skutecznego wykluczenia Europy z końcowej fazy negocjacji”.
Retoryka i działania Kallas miały, według autora, wywołać frustrację władz USA, coraz gorzej patrzących na to, co nazwano “estonizacją” dyplomacji Unii Europejskiej. W polityce wysokiej przedstawiciel UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa dostrzegł wręcz źródło tego, że opubliowana właśnie nowa strategia bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych jest tak krytyczna i antagonistyczna wobec politycznego głównego nurtu w Europie, że sugeruje wspieranie opozycyjnych sił prawicowych.
Brytyjski dziennik idzie jednak dalej, uwypuklając, że oczekiwanie Kallas, iż Ukraińcy będą nadal kontynuować zbrojną walkę bez względu na wszystko wywołuje negatywne odczucia nawet w Kijowie. “Czas ideologii dobiegł końca. W tej chwili wielu, a może nawet większość Ukraińców wolałaby niesprawiedliwy pokój od niekończącej się wojny” – podsumował.
telegraph.co.uk/kresy.pl































