4 czerwca prezydenci Uzbekistanu i Rosji, Szawkat Mirzijojew i Władimir Putin, oficjalnie zainaugurowali budowę pierwszego bloku energetycznego elektrowni atomowej w obwodzie dżyzackim.
Rozpoczęcie budowy miało uroczystą oprawę. Uczestniczył w niej prezydent środkowoazjatyckiego państwa, a za pośrednictwem wideołącza także rosyjski przywódca oraz szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Rafael Grossi. Pojawił się także Andriej Pietrow, pierwszy zastępca dyrektora generalnego Rosatomu, bo to właśnie rosyjska korporacją energii jądrowej jest wykonawcą budowy pierwszej tego typu elektrowni w Uzbekistanie.
„Rosatom zbuduje w obwodzie dżyzackim w Uzbekistanie dwa duże reaktory generacji III+, każdy o mocy 1000 megawatów, oraz dwa małe bloki energetyczne o mocy 55 megawatów. Ta unikalna konstrukcja, wybrana przez prezydenta Uzbekistanu, nie ma sobie równych na świecie i sprawi, że elektrownia jądrowa będzie maksymalnie wydajna i wydajna” – przypomniał zgromadzonym Władimir Putin, którego słowa zacytował portal Fergana.
Zaznaczył on, że po uruchomieniu elektrownia będzie generować około 17 miliardów kWh energii elektrycznej rocznie i pokryć do 15 proc. zapotrzebowania Uzbekistanu. Rosja ma też zapewnić serwisowanie instalacji, paliwo jądrowe oraz odbiór jego odpadów oraz szkolenie uzbeckiego personelu kierowanego do obsługi elektrowni.
Przy budowie zakładu zatrudnionych ma zostać łącznie 15 tys. ludzi, jak podała Fergana. Koszt inwestycji to 9,5 mld dol.
Rosyjski prezydent obiecał też Uzbekom rosyjski kredyt na preferencyjnych warunkach. Podobną ofertę już kilkanaście lat temu Rosjanie zaproponowali Węgrom.
„Bezpieczeństwo jest naszym absolutnym i bezwarunkowym priorytetem. Budowa i przygotowanie elektrowni do eksploatacji realizowane są w oparciu o najnowocześniejsze standardy międzynarodowe, zaawansowane rozwiązania inżynieryjne i pod stałym nadzorem MAEA” – zapewnił Mirzijojew.
Wcześniej, podczas osobnego spotkania z Putinem, Mirzijojew przypomniał, że Uzbekistan zajmuje piąte miejsce na świecie pod względem produkcji uranu i dziesiąte pod względem rezerw.
„To nasza 60-letnia przyszłość. Nasza nowa elektrownia hybrydowa potrzebuje 19,5 tony uranu. Bardzo poważnie omawiamy tę kwestię z naszymi kolegami z Rosatomu. Wierzę, że wynik będzie korzystny dla obu stron. To strategiczny projekt energetyczny między Rosją a Uzbekistanem” – podkreślił prezydent Uzbekistanu.
Z kolei dyrektor MAEA Rafael Grossi oświadczył podczas telekonferencji, że Uzatom i Rosatom są zaangażowane we wszystkie realizowane przez siebie projekty na całym świecie. „W pełni szanują zasady bezpieczeństwa, ochrony i nierozprzestrzeniania. Będziemy wspierać realizację tego projektu na każdym etapie, możecie być tego pewni” zapewnił z kolei dyrektor Grossi.
Zgodnie z najnowszymi porozumieniami, w rejonie foariskim powstaną dwa małe bloki energetyczne z reaktorami RITM-200N, każdy o mocy 55 MW, oraz dwa duże bloki energetyczne z reaktorami WWER-1000. Łączna moc kompleksu wyniesie 2,1 GW. Uruchomienie bloków planowane jest na lata 2029-2035.
Czytaj także: Prezydent Kazachstanu zapowiada budowę kolejnych elektrowni atomowych
fergana.news/kresy.pl






























_02.jpg)
