Dmytro Łubinec, rzecznik praw człowieka Rady Najwyższej Ukrainy, alarmuje, że podczas mobilizacji nadal dochodzi do naruszeń praw obywateli. Wskazuje na użycie siły, zatrzymywanie ludzi, odbieranie im rzeczy osobistych oraz udział osób w kominiarkach.
Dmytro Łubinec, rzecznik praw człowieka Rady Najwyższej Ukrainy, skrytykował brak reakcji na przypadki naruszeń praw obywateli podczas mobilizacji na Ukrainie. Swoje stanowisko opublikował w Telegramie.
Łubinec odniósł się do zapowiadanej reformy mobilizacyjnej. Jak napisał, nowe rozwiązania są już przedstawiane jako „bolesne” dla społeczeństwa.
„Ale czy nie warto, zanim zacznie się straszyć społeczeństwo nowymi zasadami, wreszcie odpowiedzieć: dlaczego systemowe naruszenia praw człowieka podczas mobilizacji nadal są ignorowane?!” — napisał rzecznik.
Przypomniał, że trzy tygodnie wcześniej, podczas prezentacji dorocznego raportu w Radzie Najwyższej Ukrainy, zaproponował powołanie grupy roboczej przy Ministerstwie Obrony. Mieliby w niej uczestniczyć przedstawiciele parlamentu oraz biura rzecznika praw człowieka. Jej zadaniem byłoby reagowanie na przypadki naruszeń praw obywateli podczas działań mobilizacyjnych.
Łubinec przekazał, że skierował w tej sprawie oficjalne pismo do Ministerstwa Obrony, ale grupa do tej pory nie powstała.
„Jaki jest wynik? Nadal nie ma grupy roboczej! Zamiast tego nadal otrzymuję skargi dotyczące systemowych naruszeń praw człowieka. W praktyce widzimy: użycie siły trwa, zatrzymywanie obywateli trwa, odbieranie rzeczy osobistych trwa. A najbardziej cyniczne jest to, że wszystko to robią w kominiarkach!” — podkreślił.
Rzecznik zaznaczył, że wcześniej zapewniano go, iż osoby w kominiarkach nie będą już uczestniczyć w takich działaniach, a odpowiedni rozkaz zostanie wykonany. Pytał, kto kontroluje wykonanie polecenia Ministerstwa Obrony i kto odpowie za jego ignorowanie.
„Nie można wymagać od obywateli sumiennego wykonywania obowiązków, jeśli poszczególni urzędnicy pozwalają sobie na naruszanie ich praw” — napisał Łubinec.
Zobacz też: Do 25 tysięcy dolarów za uniknięcie mobilizacji. SBU zatrzymała lekarzy, prawnika i organizatorów ucieczek
Rzecznik ponownie zażądał natychmiastowego utworzenia grupy roboczej przy Ministerstwie Obrony. Jak wskazał, nie można mówić o reformie, jeśli problemy zgłaszane od lat przez jego biuro pozostają nierozwiązane.
Według UNIAN Ukraina pracuje także nad mechanizmem, który ma objąć około 2 mln mężczyzn ukrywających się przed mobilizacją i skierować ich do gospodarki albo Sił Obrony. Doradca ministra obrony Serhij Sternenko zapowiadał natomiast reformę armii, obejmującą m.in. kwestie mobilizacji.
Kresy.pl/UNIAN



























