Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował o kolejnym zatrzymaniu w sprawie fałszywych alarmów i podszywania się pod inne osoby. Chodzi o 48-letniego warszawskiego adwokata Macieja Z., który usłyszał siedem zarzutów i został tymczasowo aresztowany.
Kolejna osoba została zatrzymana w sprawie fałszywych alarmów i podszywania się pod inne osoby — poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Jak przekazał, tym razem chodzi o „znanego warszawskiego adwokata”.
„Kolejny zatrzymany ws. fałszywych alarmów i podszywania się pod inne osoby. Tym razem w innej sprawie niż te ostatnio” — napisał Kierwiński.
Według ustaleń TVN24 zatrzymanym jest 48-letni mecenas Maciej Z. Mężczyzna usłyszał siedem zarzutów i został tymczasowo aresztowany.
Policjanci zatrzymali go w jego domu. Do budynku weszli siłowo. Podczas przeszukania zabezpieczono m.in. broń i amunicję.
„To są pendrive’y, nośniki pamięci, to jest broń biała, także broń palna, w tym także amunicja. Mężczyzna w domu posiadał spory arsenał, bo to jest 10 pocisków artyleryjskich” — przekazał TVN24 podkomisarz Jacek Wiśniewski.
W sprawie fałszywych alarmów służby zatrzymały dotychczas sześć osób. Wobec pięciu z nich zastosowano tymczasowe aresztowanie.
Do fałszywych zgłoszeń dochodziło w ostatnim czasie wielokrotnie. Dotyczyły one m.in. urzędów, jednostek policji, prokuratur, szpitali, szkół, uczelni, centrów handlowych oraz firm prywatnych.
Fałszywe alarmy zgłoszono również w miejscach związanych z osobami publicznymi. Chodziło m.in. o dom rodzinny prezydenta Karola Nawrockiego, dom redaktora naczelnego Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza oraz posesję prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
Jeden z wcześniej zatrzymanych, Bartosz R., usłyszał łącznie 32 zarzuty. Dotyczą one udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem miało być organizowanie fałszywych alarmów bombowych z wykorzystaniem m.in. poczty elektronicznej, komunikatorów internetowych oraz sieci TOR.
W sobotę służby informowały również o zatrzymaniu 29-latka, który miał zadzwonić na numer alarmowy i zagrozić detonacją ładunku wybuchowego w siedzibie jednej ze stacji telewizyjnych.
Kresy.pl/Interia































