Rzecznik MSZ Maciej Wiewiór ocenił, że nadanie ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA” może zostać wykorzystane przez rosyjską propagandę. Jak podkreślił, Moskwa chce dzielić Polaków i Ukraińców oraz podważać wsparcie dla Ukrainy.
Rzecznik MSZ Maciej Wiewiór odniósł się w piątek do wcześniejszego stanowiska Ambasady RP w Kijowie, przekazanego Wirtualnej Polsce po pytaniach skierowanych do resortu spraw zagranicznych.
„Jednoznacznie negatywnie oceniamy nadanie ukraińskiej jednostce imienia »Bohaterów UPA«. Ta decyzja rani pamięć o ofiarach tej organizacji i uderza w dialog między naszymi narodami. Może być wykorzystana przez propagandę Rosji, która chce nas podzielić i podważyć wsparcie dla broniącej się Ukrainy. Kwestię tę podnosimy w rozmowach z partnerami z Ukrainy” — napisał Wiewiór na platformie X.
Sprawa dotyczy decyzji Zełenskiego, który w środę nadał Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy miano „imienia Bohaterów UPA”. Dekret w tej sprawie został opublikowany na stronie ukraińskiego prezydenta.
Wcześniej stanowisko w tej sprawie przekazała Ambasada RP w Kijowie. Placówka poinformowała, że konsekwentnie prowadzi działania dotyczące pamięci historycznej w relacjach polsko-ukraińskich i informuje stronę ukraińską o tym, jak działalność UPA oraz wybranych członków tej formacji jest odbierana w Polsce.
„Ambasada RP w Kijowie konsekwentnie prowadzi działania dotyczące pamięci historycznej w relacjach polsko-ukraińskich, informując stronę ukraińską o odbiorze działalności UPA i wybranych członków tej formacji w Polsce” — przekazali przedstawiciele placówki w imieniu ambasadora RP w Kijowie Piotra Łukasiewicza.
Ambasada zaznaczyła, że część postaci uznawanych na Ukrainie za symbole antysowieckiego ruchu oporu w polskiej pamięci historycznej oceniana jest jako odpowiedzialna za zbrodnie wojenne i mordy na ludności polskiej.
„Podkreślamy, że niektóre postacie uznawane na Ukrainie za symbole antysowieckiego ruchu oporu są w polskiej pamięci historycznej postrzegane jako osoby odpowiedzialne za zbrodnie wojenne i mordy na ludności polskiej” — napisano.
Placówka dodała, że działania związane z gloryfikacją tych osób wywołują w Polsce negatywne reakcje społeczne. Jednocześnie ambasada wskazała, że każde państwo ma prawo kształtować własną pamięć historyczną i wybierać swoich bohaterów, „przy świadomości konsekwencji takich decyzji w relacjach międzynarodowych”.
W stanowisku podkreślono również, że Polska nie zamierza narzucać innym państwom własnej interpretacji historii, ale konsekwentnie zabiega o uwzględnianie polskiej wrażliwości historycznej w dialogu z Ukrainą.
IPN podkreślił, że budowanie przez władze Ukrainy kultu Ukraińskiej Powstańczej Armii musi budzić sprzeciw osób pamiętających o działalności tej formacji. Instytut wskazał, że UPA odpowiada za ludobójstwo dokonane na Polakach na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.
Zobacz też: Wałęsa: Zełenski ubliżył pomordowanym Polakom
Kresy.pl/X






























