
JP Morgan: finlandyzacja Ukrainy najbardziej prawdopodobnym scenariuszem zakończenia wojny
/0 Komentarze/w bezpieczeństwo i obrona, Rosja, Ukraina, Wydarzenia /Przez Mateusz PławskiAnalitycy JPMorganChase uznali finlandyzację Ukrainy za najbardziej prawdopodobny wariant zakończenia wojny. Scenariusz zakłada zachowanie suwerenności i prozachodniego kursu przez Kijów, ale kosztem utraty części terytorium i ograniczonych gwarancji bezpieczeństwa.
JPMorganChase Center for Geopolitics opublikowało raport, w którym za najbardziej prawdopodobny scenariusz przyszłości Ukrainy uznano wariant określony jako „fiński”. Dokument zatytułowano „Ukraine Endgame: The Path to an Imperfect Peace”, czyli „Koniec gry na Ukrainie: droga do niedoskonałego pokoju”.
Według autorów raportu wojna na Ukrainie nie zostanie rozstrzygnięta na polu bitwy, lecz przy stole negocjacyjnym. Analitycy wskazują, że linia frontu pozostaje w dużej mierze zamrożona, a wynik konfliktu będzie zależał od równoczesnego rozwoju sytuacji w trzech obszarach: dyplomatycznym, finansowym i wojskowym.
„Najbardziej prawdopodobny jest obecnie »scenariusz fiński«. Ukraina prawdopodobnie będzie zmuszona zaakceptować utratę terytorialną i ograniczone gwarancje bezpieczeństwa, zachowując jednocześnie suwerenność i kontynuując integrację z Zachodem, wymieniając sprawiedliwy pokój na trwały” — napisali autorzy raportu.
JPMorganChase przypisał temu wariantowi 50 proc. prawdopodobieństwa. Drugi w kolejności jest scenariusz „gruziński”, oceniony na 30 proc. Zakładałby on stopniowe osuwanie się Ukrainy z powrotem w orbitę wpływów Rosji. Scenariusz „izraelski”, oparty na silnym wsparciu wojskowym i ekonomicznym USA, ale bez obecności zagranicznych wojsk, oceniono na 10 proc. Wariant „południowokoreański”, czyli najlepszy dla Kijowa model z twardymi gwarancjami bezpieczeństwa, oraz wariant „białoruski”, oznaczający podporządkowanie Rosji, otrzymały po 5 proc.
W raporcie wskazano, że Ukraina najpewniej zachowałaby suwerenność oraz możliwość dalszej integracji politycznej i gospodarczej z Zachodem, ale bez szybkiej perspektywy członkostwa w NATO. Autorzy zakładają, że Kijów mógłby zostać zmuszony do pewnego stopnia „strategicznego samoograniczenia”, aby nie prowokować Moskwy.
Analitycy porównują ten wariant do sytuacji Finlandii po II wojnie światowej. Helsinki utraciły wówczas około 10 proc. terytorium, ale utrzymały suwerenność, demokratyczny system polityczny i więzi z Zachodem, funkcjonując przez dekady bez formalnych gwarancji bezpieczeństwa i bez członkostwa w NATO. Finlandia przystąpiła do Sojuszu Północnoatlantyckiego dopiero w 2023 roku.
„Choć żadna analogia nie jest idealna, przewidujemy podobny wynik dla Ukrainy — taki, który zachowa suwerenność i sojusz z Zachodem, ale nie będzie w pełni sprawiedliwym ani bezpiecznym pokojem” — podano w raporcie.
Autorzy zaznaczają, że określanie takiego modelu mianem finlandyzacji pozostaje kontrowersyjne, ponieważ może być odbierane jako niesprawiedliwe ustępstwo wobec rosyjskiej agresji. Dodają jednak, że wojny rzadko kończą się rozwiązaniami w pełni czystymi i sprawiedliwymi, a kluczowe pytanie dotyczy tego, czy ewentualny pokój będzie trwały i wystarczający.
Według JPMorganChase Ukraina może zostać zmuszona do zaakceptowania trudnych warunków, obejmujących pozostawienie około 20 proc. jej terytorium pod kontrolą Rosji, formalną neutralność oraz ograniczenia dotyczące wielkości i zdolności sił zbrojnych. Zdaniem autorów dałoby to Władimirowi Putinowi możliwość przedstawienia porozumienia jako zwycięstwa, ale nie oznaczałoby pełnej kapitulacji Ukrainy.
Raport wskazuje, że czas działa na niekorzyść Kijowa. Ukraina mierzy się z ograniczeniami finansowymi, niedoborami amunicji, brakami kadrowymi oraz presją polityczną ze strony Waszyngtonu. Analitycy zwracają uwagę, że Rosja dysponuje dłuższą perspektywą prowadzenia wojny, a jednocześnie może liczyć na pewną poprawę krótkoterminowych warunków gospodarczych, m.in. dzięki wyższym cenom ropy.
Przeczytaj: Zełenski: Białoruś przygotowuje się do ataku na Ukrainę lub państwa NATO
„Linie frontu praktycznie się nie zmieniły w ciągu ostatnich dwóch lat. Dynamika wojskowa kształtuje dźwignię, ale wynik będzie zależał od tego, jak rozwiną się teatry działań dyplomatycznych, finansowych i wojskowych” — ocenili analitycy.
W dokumencie podkreślono, że Rosja od końca 2022 roku zdobyła jedynie 1,5 proc. terytorium Ukrainy, ponosząc bardzo wysokie straty. Jednocześnie autorzy zaznaczają, że wojna stała się konfliktem na wyniszczenie, którego żadna ze stron nie może prowadzić bez ograniczeń.
JPMorganChase wskazuje także na znaczenie zachodnich gwarancji lub zapewnień bezpieczeństwa. W ocenie autorów obecnie oferowane Ukrainie rozwiązania nie są odpowiednikiem gwarancji wynikających z art. 5 NATO ani obecności wojskowej w stylu amerykańskiej ochrony Korei Południowej. Mają raczej obejmować szkolenie, odbudowę zdolności ukraińskiej armii, wsparcie sprzętowe i mechanizmy monitorowania ewentualnego zawieszenia broni.
Wśród największych zagrożeń dla Ukrainy raport wymienia zmianę polityki USA, polityczną niestabilność Europy oraz ograniczenia wynikające z dostępności amunicji. Autorzy zwracają uwagę, że konflikty na Bliskim Wschodzie mogą dodatkowo obciążać zachodnie zapasy uzbrojenia, zwłaszcza systemów obrony powietrznej.
Według raportu ewentualne porozumienie będzie miało znaczenie nie tylko dla Ukrainy, lecz także dla rynków i przedsiębiorstw. Autorzy przewidują, że zakończenie wojny mogłoby wiązać się z częściowym łagodzeniem sankcji wobec Rosji, a jednocześnie uruchomiłoby jedną z największych okazji inwestycyjnych ostatnich dekad w związku z odbudową Ukrainy. Koszty rekonstrukcji oszacowano na prawie 600 mld dolarów w perspektywie dziesięciu lat.
Analitycy zaznaczają, że warunki zakończenia wojny będą obserwowane także poza Europą. Ich zdaniem sposób, w jaki Zachód doprowadzi do porozumienia i zabezpieczy Ukrainę, wpłynie na to, jak inne państwa oraz inwestorzy będą oceniać wartość zachodnich gwarancji bezpieczeństwa i ryzyko geopolityczne w kolejnych latach.
Zobacz: Putin mówi o końcu wojny na Ukrainie. Postawił warunek spotkania z Zełenskim






























