PGZ deklaruje obecnie produkcję 25 tys. korpusów rocznie do amunicji 155 mm, kompletowanej później w Dezamecie. Tymczasem Polska Grupa Niewiadów zapowiada ponad 100 tys. sztuk w tym roku, ale — według posła Konfederacji Andrzeja Zapałowskiego — wojsko nie kupuje od niej amunicji, korzystając ze współpracy ze Słowakami i Czechami.
Polska Grupa Zbrojeniowa produkuje obecnie 25 tys. korpusów rocznie do amunicji artyleryjskiej 155 mm. Informację przekazał pod koniec kwietnia prezes PGZ Adam Leszkiewicz w rozmowie z Defence24.pl. Chodzi o amunicję używaną m.in. przez armatohaubice Krab i K9.
Leszkiewicz został zapytany o zdolność PGZ do realizacji nowych kontraktów, które mogą być podpisywane w oparciu o europejski mechanizm SAFE. Prezes grupy podkreślił, że spółka nie zawiera umów, których nie byłaby w stanie wykonać lub dla których nie miałaby perspektyw rozwinięcia wymaganych zdolności.
„Oczywiście nie podpisujemy umów co do których nie mielibyśmy zdolności wykonania ani nie mielibyśmy perspektyw na te zdolności. W tym drugim przypadku dobrym przykładem jest amunicja 155 mm, bo w tym wypadku jasno komunikujemy, jakie mamy możliwości. Obecnie wytwarzamy 25 tysięcy korpusów rocznie w Kraśniku, które następnie kolejnych operacjach produkcyjnych zostają skompletowane w gotową amunicję 155 mm w Dezamecie w oparciu o dotychczasową umowę technologiczną i współpracę z ZVS-em. Natomiast realizujemy jednocześnie inwestycje mające na celu zwiększenie naszych mocy produkcyjnych amunicji 155 mm” — powiedział Adam Leszkiewicz, prezes PGZ.
Z wypowiedzi prezesa PGZ wynika, że obecne krajowe zdolności grupy obejmują produkcję ok. 25 tys. korpusów rocznie, które po kolejnych etapach prac stają się gotową amunicją 155 mm. Defence24.pl zwraca uwagę, że poza tym w Polsce powstają również pociski z komponentów dostarczanych przez partnerów zagranicznych.
Zobacz: Współpraca Niewiadów-PGM i Wifamy w sektorze zbrojeniowym poza programem SAFE
Czytaj: W Niewiadowie powstanie nowa prywatna fabryka amunicji do granatników
Portal przypomina, że jeszcze w 2022 roku łączne zdolności produkcyjne w tym obszarze szacowano na ok. 6 tys. pocisków rocznie. Docelowo PGZ chce zwiększyć moce produkcyjne do nawet 200 tys. pocisków 155 mm rocznie.
Dane o obecnej produkcji PGZ zestawił z deklaracjami Polskiej Grupy Niewiadów poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski. W sobotnim wpisie polityk wskazał, że PGZ składa obecnie 25 tys. pocisków rocznie, podczas gdy Polska Grupa Niewiadów zapowiada produkcję ponad 100 tys. sztuk w tym roku.
Zobacz: Problemy w programie SAFE. Czesi mogą wejść w miejsce Polskiej Amunicji
„Na dzisiaj PGZ składa 25 000 pocisków rocznie. Polska Grupa Niewiadów ma w tym roku wyprodukować ponad 100 000 (wojsko od nich nie kupuje). Od kogo kupują- od Słowaków i Czechów!” — napisał Andrzej Zapałowski.
Na dzisiaj PGZ składa 25 000 pocisków rocznie. Polska Grupa Niewiadów ma w tym roku wyprodukować ponad 100 000 (wojsko od nich nie kupuje). Od kogo kupują- od Słowaków i Czechów!
Ile amunicji do Kraba produkuje Polska? Prezes PGZ ujawniahttps://t.co/4O8Ml25mDY
— Andrzej Zapałowski (@A_Zapalowski) May 4, 2026
Seryjna produkcja w Grupie Niewiadów ma jednak ruszyć dopiero w IV kwartale 2026 roku. Z dostępnych informacji wynika, że obecnie spółka nie posiada dużych kontraktów na amunicję dla Sił Zbrojnych RP.
Wpis posła odnosi się do szerszej dyskusji o krajowych zdolnościach produkcji amunicji 155 mm i o tym, w jakim stopniu polska armia powinna opierać się na rodzimych zakładach, a w jakim na współpracy z zagranicznymi dostawcami. W przypadku PGZ prezes grupy sam wskazał, że kompletowanie amunicji odbywa się w Dezamecie w oparciu o dotychczasową umowę technologiczną i współpracę z ZVS.
Sprawa ma znaczenie ze względu na skalę zużycia amunicji artyleryjskiej podczas wojny na Ukrainie. Defence24.pl podaje, że w zależności od etapu działań zbrojnych zużycie pocisków 155 mm wynosi tam od 5 tys. do nawet 15 tys. sztuk dziennie.
Czytaj: UE przeznacza 180 milionów euro na produkcję amunicji dla Ukrainy
Zobacz także: Media: Polska Amunicja wycofuje się z programu SAFE. Certyfikacja amunicji wymaga dwóch lat
defence24.pl / radar.rp.pl / Kresy.pl






























