Parlament Litwy poparł w czwartek inicjatywę rządu stworzenia dużego poligonu manewrowego i strzelniczego w Kopciowie, tuż przy granicy Polski.

Za budową poligonu zagłosowało łącznie 105 parlamentarzystów z różnych partii. Przeciw było 12 w tym ośmiu posłów “Świtu nad Niemnem” (NA). Dołączyło do nich w sprzeciwie dwóch posłów Litewskiego Związku Rolników i Zielonych (LVŽS) oraz jeszcze dwóch deputowanych z tak zwanej frakcji mieszanej. Oprócz nich czterech parlamentarzystów wstrzymało się od głosu, także należących do NA. Co ciekawe piecioro przedstawicieli NA zdecydowało się jednak poprzeć stworzenie na Litwie kolejnego poligonu.

Kwestia ta, konsekwentny brak poparcia większości posłów NA, w tym jego szefa Remigijusa Žemaitaitisa wywołała już poważne tarcie w koelicji rządzącej Litwą. Główny jej członek – Litewska Partia Socjaldemokratyczna (LSDP) sąduje już możliwość zastąpienia NA w koalicji partia Związek Damokratów “W imię Litwy” (DSVL).

Patria ta była już partnerem koalicyjnym LSDP od powołania jej pierwszego rządu do przesilenia latem zeszłego roku. Wówczas główną kością niezgody stało się zachowanie ówczesnego lidera DSVL, Sauliusa Skvernelisa. Jednak ten ostatni ogłosił niedawno odejście z polityki po uprzedniej rezygnacji z liderowania partii w związku z postępowaniem karnym w kwestii domniemanej korupcji.

Teren poligonu ma obejmować około 14,4 tys. ha. Na tym obszarze mają odbywać się ćwiczenia i szkolenia wojskowe z udziałem nawet 4 tys. żołnierzy, czyli brygady. Większe ćwiczenia mają być organizowane pięć razy w roku i trwać do 10 dni, a mniejsze szkolenia mają odbywać się regularnie. Litewskie władze zakładają również organizację wspólnych ćwiczeń z żołnierzami z Polski.

Wokół planowanej inwestycji od miesięcy narastają kontrowersje dotyczący jej skali i położenia. Budowa poligonu sprzeciw części mieszkańców po obu stronach granicy oraz lokalnych samorządów. Zastrzeżenia dotyczyły konieczności przekazania państwu ziemi i przewidywanej ingerencji w środowisko naturalne, ponieważ planowany obiekt ma obejmować także tereny chronione siecią Natura 2000, rezerwaty przyrody, przyrodniczo cenne lasy i mokradła.

Grupa obywateli Litwy ma zostać wywłaszczona, co już spowodowało protesty mieszkańców Kopciowa i okolic

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jeszcze 16 stycznia w Warszawie podczas spotkania ministrów obrony Polski i Litwy deklarowano współpracę przy budowie poligonu w Kopciowie. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zadeklarował wówczas gotowość wsparcia inwestycji przez polskie wojska inżynieryjne, a jego litewski odpowiednik Robertas Kaunas ocenił, że oba państwa widzą w tej inwestycji znaczenie dla bezpieczeństwa regionu. Działo się tak mimo, iż projekt poligonu zakłada, że będzie się on zbliżał do granicy Polski na odległość zaledwie 500 metrów. To właśnie w zachodniej jego części ma zostać ulokowana strzelnica.

Potem nastawienie Warszawy uległo zdecydowanej zmianie. Wiceminister obrony Paweł Bejda ogłosił w marcu, że Polska nie jest zainteresowana utworzeniem wspólnego poligonu z Litwą na granicy państw. Dodał, że rząd zamierza zadbać o to, aby poligon znajdował się w znacznej odległości od granicy.

delfi.lt/lrt.lt/kresy.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności