Rozmowy francusko-niemieckie w sprawie wspólnego myśliwca FCAS utknęły w martwym punkcie, ponieważ mediatorzy nie zdołali rozwiązać sporu. Niemiecki mediator uważa, że projektu myśliwca nie uda się już zrealizować – podaje Reuters.

Mediatorzy wyznaczeni do rozwiązania sporu wokół francusko-niemieckiego programu myśliwca FCAS nie osiągnęli porozumienia – poinformował „Handelsblatt”. W rozmowach uczestniczyli przedstawiciele obu państw, jednak ich działania zakończyły się fiaskiem, mimo że polityczne kierownictwo nadal ma formalną możliwość interwencji.

Z ustaleń gazety, opartych na informacjach osób zaangażowanych w negocjacje, wynika, że mediatorzy – po jednym z Francji i Niemiec – przygotują odrębne raporty podsumowujące przebieg rozmów. Według źródła cytowanego przez agencję Reuters, niemiecki mediator uzna, że realizacja wspólnego myśliwca, będącego centralnym elementem programu, „nie jest już wykonalna”.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz ma zostać poinformowany o stanie negocjacji w niedzielę. Wcześniej zapowiadał, że „robi wszystko, co w jego mocy, aby uratować program” oraz wskazywał na rolę mediatorów w przezwyciężeniu różnic między stronami.

Źródła zaznajomione z projektem przekazały, że Berlin i Paryż rozważają odejście od koncepcji wspólnego pilotowanego samolotu bojowego. Program FCAS zakładał zastąpienie od 2040 roku francuskich Rafale oraz niemieckich Eurofighterów nową konstrukcją.Wśród ekspertów rośnie przekonanie, że współpraca może zostać ograniczona do rozwoju dronów i tzw. chmury bojowej, czyli cyfrowego systemu integrującego platformy załogowe i bezzałogowe.

Przyczyna sporu

Program FCAS, którego wartość szacowana jest na około 100 mld euro, został wstrzymany z powodu sporu o kontrolę nad projektem między francuskim koncernem Dassault Aviation a europejskim gigantem Airbus, reprezentującym interesy Niemiec i Hiszpanii.

1 kwietnia szef Dassault Aviation wskazał, że firmie pozostaje od dwóch do trzech tygodni na ocenę, czy możliwe jest osiągnięcie porozumienia w sprawie systemu walki powietrznej. Wypowiedź ta wyznaczyła nieformalny termin dla dalszych negocjacji.

Rzecznik Airbusa we Francji odmówił komentarza. Rząd Niemiec, kancelaria prezydenta Francji oraz Dassault Aviation nie odniosły się do sprawy w odpowiedzi na zapytania mediów.

Aby uratować projekt, Niemcy i Francja zleciły Frankowi Haunowi, byłemu szefowi producenta czołgów KMW, i Laurentowi Collet-Billonie, byłemu francuskiemu dyrektorowi ds. obronności , podjęcie ostatniej próby mediacji pod koniec marca. Ta próba zakończyła się niepowodzeniem. Kanclerz Friedrich Merz zamierza do wtorku zdecydować, czy nadal wierzy w przyszłość projektu.

Projekt miał być „martwy” od dłuższego czasu

Według doniesień Politico z początku lutego, wspólny projekt faktycznie jest martwy, a jego oficjalne porzucenie to kwestia najbliższego czasu, Według rozmówców gazety – Merz przekazał takie rozważania wysłannikom odwiedzającym Paryż, jednak w Berlinie nadal trwają poszukiwania sposobu na zakomunikowanie tej decyzji. Równolegle wzrosło zainteresowanie konkurencyjnym programem Global Combat Air Programme (GCAP), prowadzonym przez Wielką Brytanię, Włochy i Japonię. Dwóch europejskich urzędników obrony przekazało, że Niemcy nieoficjalnie sprawdzały możliwość dołączenia do tego projektu.

Na opóźnienie programu wpływał również fakt, że w lutym Niemcy zaczęły analizować możliwość zakupu ponad 35 dodatkowych myśliwców F-35 ze Stanów Zjednoczonych. Decyzja zapadłaby w czasie impasu wartych 100 mld euro prac nad wspólnym z Francją i Hiszpanią projektem FCAS.

Problemy z pozostałymi projektami

Francja oprócz myśliwca, opracowuje z Niemcami program MGCS, mający doprowadzić do powstania następcy czołgu Leclerc. Najnowsze doniesienia wskazują, że projekt jest opóźniony o około dekadę.

Zobacz: Opóźnienia europejskich programów zbrojeniowych: czołg, samolot i drony. Francja szykuje plan pomostowy

Na początku kwietnia Paryż ogłosił plan tymczasowego rozwiązania dla wojsk pancernych, które ma wypełnić lukę do czasu wdrożenia systemu MGCS. Wstępne założenia wskazują, że rozwiązanie mogłoby powstać na bazie niemieckiej platformy KNDS z francuską wieżą KNDS France. Wieża – niezależnie od wariantu – ma pozostać francuska, a rozmowy między Dyrekcją Generalną ds. Uzbrojenia a producentami dopiero się rozpoczęły.

Jako jedną z przyczyn opóźnień programu MGCS wskazano decyzję Niemiec o uruchomieniu programu nowych czołgów Leopard 3.

Problemy dotyczą również programu bezzałogowego Eurodrone, który – ze względu na powtarzające się opóźnienia – nie został ujęty w zaktualizowanym budżecie. Minister przyznała, że projekt nie postępuje w sposób satysfakcjonujący. Rząd zrezygnował także z planów zakupu drona Patroller MALE firmy Safran.

Kresy.pl/Handelsblatt/Reuters

Tagi: , , , , , ,
forma płatności