Siły Zbrojne Izraela oświadczyły w czwartek, że zabiły asystenta sekretarza generalnego Hezbollahu Naima Kasima w czasie środowego zmasowanego bombardowania Bejrutu.

Zabity to Ali Jusuf Harszi. Izraelscy wojskowi nazwali go “osobistym sekretarzem” oraz krewnym Naima Kasima. Miał zginąć w czasie bombardowania libańskiej stolicy. Twierdzili, że bombardowanie objęło “kluczowe przejścia graniczne wykorzystywane przez bojowników Hezbollahu do przemieszczania się między obszarami na północ i południe od rzeki Litani oraz do transportu broni. Około 10 składów broni, wyrzutni i centrów dowodzenia w południowym Libanie zostało zaatakowanych w ramach trwających działań mających na celu zakłócenie potencjału militarnego grupy” – zrelacjonował oświadczenie “Jerusalem Post”.

Wcześniej w czwartek izraelskie wojsko opublikowało nagrania przedstawiające żołnierzy brygady powietrznodesantowej działającej w ramach 98. Dywizji podczas operacji w południowym Libanie prowadzonej w ciągu ostatniego tygodnia. Brygada ta ma brać udział w ustanowieniu kontroli Izraela nad południową częścią arabskiego państwa, aż po rzekę Litani, twierdzi izraelskie dowództwo.

W środę popołudniu Izraelczycy przeprowadzili najbardziej zmasowane bombardowanie północnego sąsiada od początku obecnej wojny. Izraelski pociski spadły na gęsto zabudowane miasta. Według wstępnych danych zginęły 254 osoby w różnych częściach Libanu. Rannych zostało co najmniej 837 ludzi.

Ataki te nastąpiły po ogłoszeniu w nocy zawieszenia broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Teheran, ale też Pakistan, główny mediator porozumienia, twierdzą, że ustalenia o przerwaniu ognia dotyczą również Libanu. Zaprzeczył temu izraelski premier Binjamin Netanjahu, a za nim Donald Trump.

jpost.com/en.annahar.com/kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności