W okupowanym obwodzie chersońskim ukraińskie siły zniszczyły most na rzece Konce po dwumiesięcznej kampanii z wykorzystaniem brytyjskich dronów Malloy T-150. Uderzenie miało na celu utrudnienie działań rosyjskim wojskom operującym przeciwko Chersoniowi i zmusiło je do zaopatrywania pozycji drogą wodną.
W kwietniu Ukraina poinformowała, że marcu ubiegłego roku przeprowadzono operację z użyciem brytyjskich bezzałogowców, w wyniku której zniszczono kluczowy most kontrolowany przez Rosjan nad rzeką Konką. Przeprawa odgrywała istotną rolę w działaniach moskiewskich wojsk przeciwko Chersoniowi na prawym brzegu Dniepru.
Most w pobliżu okupowanego miasta Oleszki był przez dwa miesiące wielokrotnie atakowany przy użyciu ciężkich dronów transportowych Malloy T-150. Ostatecznie dwie części konstrukcji runęły do rzeki, a nad miejscem uderzenia uniosła się gęsta chmura dymu. Wcześniej obiekt był celem ataków, m.in. z użyciem amerykańskich systemów HIMARS, jednak do czasu operacji dronowej nadal nadawał się do transportu zaopatrzenia wojskowego.
🔴 Ukrainian forces used British drones to destroy a Russian-held bridge over the River Dnipro in a breakthrough operation that will shape the future of warfare.
This is how warfare will change 👇https://t.co/D5LkCxF6YG pic.twitter.com/vWSFc38VKC
— The Telegraph (@Telegraph) April 7, 2026
Za przeprowadzenie operacji odpowiadał 426. Pułk Systemów Bezzałogowych — ukraińska jednostka specjalizująca się w nowatorskich metodach walki z użyciem dronów. „Mosty są stosunkowo łatwe do zniszczenia od spodu” — powiedział dowódca jednostki, płk Ołeksij Bułachow. „Jednocześnie ich konstrukcja sprawia, że z zewnątrz są niezwykle wytrzymałe” — dodał.
Może Cię zainteresować: Ukraińska fabryka dronów powstaje w Wielkiej Brytanii [+FOTO]
W toku przygotowań ukraińscy dowódcy zidentyfikowali słabe punkty przeprawy. Pomocne okazało się zdjęcie opublikowane w mediach społecznościowych przez rosyjskiego żołnierza, wykonane pod mostem. Następnie drony Malloy T-150 wyposażono w ładunki kumulacyjne o masie 50 kg, przeznaczone do precyzyjnego umieszczania w najbardziej wrażliwych elementach konstrukcji.
W ciągu 60 dni jednostka przeprowadziła 30 misji, dostarczając łącznie około 1,5 tony materiałów wybuchowych. Po serii uderzeń wykonano decydujący atak, który doprowadził do zawalenia się mostu. Operację uznano za pierwszy przypadek zniszczenia przeprawy w działaniach bojowych wyłącznie z użyciem dronów.
Drony T-150 są produkowane przez firmę Malloy Aeronautics, należącą do brytyjskiego koncernu zbrojeniowego BAE Systems. Początkowo nie były projektowane jako broń — wykorzystywano je m.in. do zaganiania bydła w australijskim buszu. Z czasem przekształcono je w platformy logistyczne, służące do dostarczania zaopatrzenia na linię frontu.
Zobacz: Rosyjski wywiad oskarża Londyn i Paryż o plany przekazania Ukrainie broni jądrowej
System wyposażono w zabezpieczenia przed zakłóceniami GPS, cichy napęd elektryczny oraz ograniczoną emisję cieplną, co znacząco utrudnia jego wykrycie i zwiększa skuteczność operacyjną.
Po zniszczeniu mostu siły rosyjskie utrzymały kontrolę nad wyspami na Dnieprze, jednak zaopatrywanie pozycji musiało odbywać się łodziami.
Operacja była elementem szerszego wsparcia wojskowego udzielanego Ukrainie przez Wielką Brytanię. Londyn przekazał m.in. pociski Storm Shadow, czołgi Challenger 2, systemy rakietowe dalekiego zasięgu M270, pociski przeciwpancerne NLAW oraz systemy przeciwlotnicze Starstreak i RAVEN. Uzbrojenie to wykorzystywane jest zarówno do uderzeń na dużych dystansach, jak i do niszczenia infrastruktury wojskowej przeciwnika.
Równolegle Wielka Brytania prowadzi prace nad pociskami balistycznymi Nightfall, które według zapowiedzi mają razić cele oddalone o około 300 mil. Pociski te mają być wyposażone w głowice o masie 200 kg i odpalane krótkimi seriami.
Przeczytaj: Wielka Brytania przeznacza 150 milionów funtów na zakup amerykańskiego uzbrojenia dla Ukrainy
W tym samym czasie Rosja rozwija własne środki walki. Na front skierowano naziemny system robotyczny Kurier, uzbrojony w szybkostrzelne moździerze i zdolny do prowadzenia ognia bez bezpośredniego udziału człowieka.
Kresy.pl/The Telegraph































