W środę prezydent Karol Nawrocki przyjął ślubowanie od Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka, którzy zostali wybrani na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Kancelaria Prezydenta uzasadniła decyzję koniecznością obsadzenia dwóch wakujących miejsc oraz przywrócenia Trybunałowi możliwości orzekania w pełnym składzie. W odniesieniu do pozostałych czterech osób wybranych przez Sejm trwa jeszcze analiza zastrzeżeń proceduralnych.
Podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim obecni byli prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski, I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska oraz zastępca prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego Jan Rudowski.
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki podkreślił na konferencji prasowej, że ślubowania zostały odebrane zgodnie z porządkiem prawnym i konstytucyjnym. Wskazał, że od początku prezydentury Karola Nawrockiego nieobsadzone pozostawały dwa wakaty, które wygasły 5 i 20 grudnia 2025 roku. Prezydent traktował ich obsadzenie jako element swojej odpowiedzialności konstytucyjnej od 6 sierpnia.
Bogucki wyjaśnił, dlaczego głowa państwa zdecydowała się przyjąć ślubowanie tylko od dwojga spośród sześciorga sędziów wybranych przez Sejm 13 marca. Pierwszym powodem była chronologia wydarzeń i potrzeba szybkiego uzupełnienia wakatów powstałych już po objęciu urzędu przez prezydenta. Drugim – przywrócenie zdolności orzeczniczej Trybunału, w którym obecnie zasiada dziewięciu z piętnastu sędziów, podczas gdy pełny skład wymaga co najmniej jedenastu osób.
„Pan Prezydent, żeby przeciąć te wszystkie wątpliwości i spory wokół Trybunału Konstytucyjnego, bierze na siebie odpowiedzialność za sytuację, która powstała od 6 sierpnia, gdy wygasły dwa wakaty sędziowskie” – powiedział Bogucki. Dodał, że prezydent liczy na szybki powrót Trybunału do normalnego orzekania.
Szef KPRP ocenił jednocześnie postawę obecnej większości parlamentarnej jako skrajnie negatywną. Zdaniem Boguckiego od grudnia 2024 roku większość celowo nie wybierała sędziów TK, mimo konstytucyjnego obowiązku. „Była tutaj zła wola. Nie było żadnych przeszkód obiektywnych. Jedyny powód to próba zniszczenia Trybunału, odebrania mu możliwości funkcjonowania i torpedowania jego działań” – stwierdził.
Bogucki odniósł się również do procedury wyboru sześciorga sędziów przez Sejm. Zastrzeżenia budzi brak indywidualizacji powołań, wynikający z art. 194 Konstytucji. Kancelaria Prezydenta dwukrotnie zwracała się w tej sprawie do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, jednak nie otrzymała satysfakcjonujących wyjaśnień.
Mimo tych uchybień proceduralnych prezydent uznał, że nadrzędną wartością konstytucyjną jest funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego. Decyzja dotycząca pozostałych czterech sędziów nadal jest analizowana ze względu na poważne wątpliwości konstytucyjne i proceduralne obciążające większość parlamentarną.
Bogucki podkreślił, że zgodnie z prawem ślubowanie sędziego Trybunału Konstytucyjnego może zostać złożone wyłącznie przed prezydentem. Odebranie go przez inny organ byłoby działaniem bez podstawy prawnej i stanowiłoby poważne naruszenie Konstytucji, w tym art. 7. „Złożenie ślubowania z rażącym naruszeniem prawa oznaczałoby w istocie odmowę złożenia go wobec Prezydenta Rzeczypospolitej” – podsumował.
W środę minister sprawiedliwości Waldemar Żurek apelował do prezydenta o przyjęcie ślubowania od wszystkich wybranych sędziów i niewprowadzanie naruszeń konstytucji. Zapowiedział jednocześnie istnienie alternatywnych rozwiązań na wypadek odmowy.
Spór wokół Trybunału trwa również w kwestii publikacji jego orzeczeń. Prezydent oczekuje od rządu ich niezwłocznego ogłaszania, nie dostrzegając ku temu żadnych przeszkód prawnych.
Wcześniej Kancelaria Prezydenta wielokrotnie zwracała się do marszałka Sejmu o wyjaśnienia dotyczące przebiegu wyboru sędziów. Odpowiedzi przekazywane przez szefa Kancelarii Sejmu Marka Siwca oraz samego marszałka Włodzimierza Czarzastego nie rozwiały konstytucyjnych wątpliwości.
Kresy.pl/prezydent.pl/Onet































