Słowacka policja wszczęła postępowanie w sprawie podejrzenia zdrady stanu wobec premiera Roberta Ficy. Postępowanie jest następstwem zawiadomienia złożonego przez lidera opozycyjnej partii Wolność i Solidarność Branislava Gröhlinga. Opozycja zarzuca premierowi m.in. wstrzymanie dostaw energii na Ukrainę.
Postępowanie znajduje się na wczesnym etapie i toczy się „w sprawie”, co w słowackim systemie prawnym oznacza fazę gromadzenia dowodów przed ewentualnym postawieniem zarzutów konkretnej osobie.
Branislav Gröhling przekazał, że zawiadomienie złożył miesiąc wcześniej wraz z politykami SaS, a do inicjatywy dołączyły tysiące osób. „Miesiąc temu złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko Fico za zdradę stanu i inne przestępstwa. Oprócz moich kolegów z SaS do zawiadomienia dołączyło ponad 13 tys. osób, co czyni je największym zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa w historii” — powiedział lider SaS.
Pod koniec lutego w Bratysławie premier Robert Fico ogłosił wstrzymanie awaryjnych dostaw energii elektrycznej na Ukrainę. Decyzja ta zapadła w związku z brakiem wznowienia dostaw rosyjskiej ropy naftowej rurociągiem „Przyjaźń”.
Decyzja stała się główną podstawą zarzutów formułowanych przez opozycję. Partia SaS uznała, że działania premiera godzą w interesy państwa i wykraczają poza dopuszczalne ramy sprawowania władzy.
W lutym poseł SaS Karol Galek stwierdził, że premier rezygnuje z samodzielnej polityki energetycznej. „Robert Fico zamierza uczynić ze Słowacji posłuszną Rosji gubernię. SEPS nie może zaprzestać dostaw energii elektrycznej z nakazu politycznego. Są umowy, są zobowiązania i są urzędnicy, którzy ponoszą odpowiedzialność prawną za swoje decyzje. Energia elektryczna, o której mówi dziś premier, to w wielu przypadkach pomoc doraźna. Fico nie może po prostu odłączyć Ukrainy bez szkody dla Słowacji” — powiedział Galek.
Opozycja zarzuca premierowi nie tylko wstrzymanie dostaw energii na Ukrainę, lecz także „nadużycie władzy, nieludzkie traktowanie oraz naruszenie obowiązków przy zarządzaniu majątkiem zagranicznym”,
Konflikt polityczny między Słowacją a Ukrainą narasta od momentu wtrzymania dostaw ropy rurociągiem Przyjaźń. Przesył rurociągiem pozostaje wstrzymany od 27 stycznia. Słowacja i Węgry oskarżyły Ukrainę o celowe wstrzymanie tranzytu, , natomiast władze na Ukrainie wskazały, że rurociąg został uszkodzony w wyniku ataku rosyjskiego drona, a naprawy uznano za ryzykowne przy utrzymujących się atakach na infrastrukturę energetyczną.
W odpowiedzi, 4 marca Bratysława zatwierdziła jednostronne rozwiązania umowy o awaryjnych dostawach energii elektrycznej na Ukrainę. Natomiast Węgry zablokowały w lutym na arenie Unii Europejskiej przyznanie Ukrainie pożyczki w wysokości 90 mld euro oraz pakiet kolejnych sankcji na Rosję. Wcześniej minister spraw zagranicznych Węgier Szijjártó zadeklarował, że Węgry wstrzymują eksport oleju napędowego na Ukrainę.
Komisja Europejska zwróciła się do Kijowa z prośbą o przyspieszenie prac naprawczych rurociągu, ulegając presji ze strony Słowacji i Węgier. Natomiast na najbliższy czas eurokraci proponują, by Węgrzy i Słowacy importowali surowiec rurociągiem Adria.
17 marca Unia Europejska zapewni Ukrainie wsparcie techniczne i finansowanie na odbudowę uszkodzonego rurociągu Przyjaźń.
Kresy.pl/aktuality.sk































