USA chcą wznowienia dialogu Litwy z Mińskiem i tranzytu nawozów, Wilno wskazuje na sankcje UE i warunki dotyczące bezpieczeństwa na granicy.
Specjalny wysłannik Stanów Zjednoczonych ds. Białorusi John Coale oświadczył, że białoruskie nawozy potasowe mogą mieć istotne znaczenie dla gospodarki amerykańskiej i powinny być transportowane przez terytorium Litwy. Jak zaznaczył, oczekuje on od władz w Wilnie podjęcia dialogu z Mińskiem. Wypowiedź padła w wywiadzie dla litewskiego nadawcy LRT.
Coale, odnosząc się do pytania o zasadność dwustronnych rozmów Litwy z Białorusią, stwierdził: „Tak, uważam, że powinna. Prezydent Trump i ja nie wierzymy w warunki wstępne. Uważamy, że należy usiąść i rozmawiać. Jeśli to nie przyniesie efektu, wtedy można zakończyć rozmowy”. Dodał również, że liczy na rozpoczęcie kontaktów na poziomie wiceministrów spraw zagranicznych. „Musimy zatrzymać te działania, które utrudniają życie po obu stronach” – powiedział.
Według amerykańskiego wysłannika dialog miałby umożliwić odblokowanie relacji handlowych między Litwą a Białorusią oraz otwarcie szerszej współpracy gospodarczej z Europą i Stanami Zjednoczonymi. „Na przykład białoruskie nawozy potasowe powinny być transportowane przez Litwę, co otworzyłoby im dostęp do Europy – aż po Stany Zjednoczone” – wskazał Coale, podkreślając potencjalne korzyści ekonomiczne dla USA.
Do propozycji odniosła się premier Litwy Inga Ruginienė, która poinformowała, że rząd rozważy możliwość spotkania z przedstawicielami Mińska na poziomie wiceministrów. Jednocześnie zaznaczyła, że warunkiem takich rozmów jest spełnienie określonych wymogów. „Omówiliśmy balony, uwolnienie ciężarówek oraz nielegalną migrację – to są kwestie, które wskazaliśmy jako nasze warunki spotkania z Białorusią na poziomie wiceministrów” – przekazała.
Szefowa litewskiego rządu podkreśliła, że kwestia wznowienia tranzytu nawozów nie była przedmiotem rozmów z amerykańskim dyplomatą. „Na żadnym poziomie nie omawiano z wysłannikiem USA kwestii tranzytu nawozów przez Litwę. Nie możemy rozpatrywać takich spraw, ponieważ obowiązują sankcje Unii Europejskiej” – zaznaczyła.
Ruginienė określiła ewentualne rozmowy jako „wyłącznie techniczne spotkanie służące wymianie stanowisk” i wskazała, że ich organizacja jest uzależniona od spełnienia wcześniej wskazanych warunków.
Premier Litwy zwróciła również uwagę na utrzymujące się problemy na granicy z Białorusią. Jak zaznaczyła, liczba balonów przekraczających granicę nieznacznie spadła, co wiąże się z intensyfikacją działań przeciwko przemytowi. Dodała, że część z nich może być celowo kierowana w stronę lotniska w Wilnie, co określiła jako przejaw ukierunkowanej aktywności o charakterze hybrydowym.
Kresy.pl/LRT/Europejska Prawda































