
PSL składa projekt w sprawie funduszu obronnego. Chce „naprawić” projekt prezydenta
/0 Komentarze/w bezpieczeństwo i obrona, Polska, Polska, Wydarzenia /Przez Mateusz PławskiPolskie Stronnictwo Ludowe przedstawiło w Sejmie projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych. Propozycja, odnosząca się do prezydenckiego projektu, zakłada m.in. przekazanie większości zysku NBP na finansowanie bezpieczeństwa państwa.
We wtorek Polskie Stronnictwo Ludowe złożyło w Sejmie projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych. Jak poinformował wicepremier, minister obrony narodowej i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, propozycja ma stanowić „korektę” wcześniejszego projektu prezydenckiego.
„Złożyliśmy przed chwilą u Marszałka Sejmu ustawę o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych autorstwa klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego, która naprawia błędy projektu prezydenckiego. Jeśli są pieniądze w Narodowym Banku Polskim, to jesteśmy tym jak najbardziej zainteresowani, żeby były spożytkowane na bezpieczeństwo państwa polskiego, żeby te pieniądze jak najszybciej wykorzystać” — powiedział Kosiniak-Kamysz.
Projekt PSL zakłada zmianę sposobu rozdysponowania zysku Narodowego Banku Polskiego. Zgodnie z propozycją, 90 proc. zysku miałoby trafiać do nowego funduszu, zamiast — jak obecnie — w większości zasilać budżet państwa.
💬 Mówimy prezesowi NBP „sprawdzam”! Jeżeli jednak nie mają tych pieniędzy, to przy tej ustawie to wyjdzie. To będzie kompromitacja dla prezesa NBP i Pałacu Prezydenckiego.
🍀@KosiniakKamysz
📍Sejm pic.twitter.com/SnJCiTnpF0— 🍀 PSL (@nowePSL) March 24, 2026
Szef MON ocenił, że obowiązujące przepisy nie nakazują przekazywania 95 proc. zysku do budżetu. „W ustawie (o Narodowym Banku Polskim) jest napisane, że 5 proc. (zysku NBP) trafia na zabezpieczenie rezerw (…), ale nie że 95 proc. musi trafić do budżetu państwa. Więc my zapisujemy, że 90 proc. tego zysku trafia do tego do funduszu związanego z polskim bezpieczeństwem” — zaznaczył.
Polityk ocenił również, że środki powinny być kierowane na szeroko rozumiane bezpieczeństwo, a nie wyłącznie na wojsko. „Wszystkie pieniądze, które są dostępne, które są dzisiaj możliwe, powinny być przeznaczone na bezpieczną Polskę, na działania, które realizujemy w naszej ustawie i w programie Europejski SAFE. To nie jest wybór, to jest uzupełnienie” — dodał.
Projekt PSL przewiduje szerszy zakres wydatków niż propozycja prezydencka. Fundusz miałby wspierać nie tylko siły zbrojne, ale także m.in. Policję, Straż Graniczną, służby specjalne, cyberbezpieczeństwo oraz system ochrony zdrowia związany z resortami siłowymi. W dokumencie uwzględniono także inwestycje w infrastrukturę transportową o znaczeniu militarnym, w tym drogi i linie kolejowe.
„Zmieniamy skład komitetu sterującego funduszem, który będzie akceptować projekty. Oczywiście pojawia się w nim przedstawiciel Prezydenta, ale pojawia się również przedstawiciel Premiera, czego nie było. Rząd ma władztwo w tym funduszu, co jest zgodne z Konstytucję. Propozycja Prezydenta nie była” — wskazał wicepremier.
Kosiniak-Kamysz wyraził nadzieję na poparcie projektu przez koalicjantów, choć zaznaczył, że nie jest on objęty umową koalicyjną. „Zaczynałem od koalicjantów […], chciałbym, żeby poparli. To jest projekt parlamentarny, poselski. Nie jest objęty umową koalicyjną, więc nie mają zobowiązań wobec nas, ale słysząc deklarację pana premiera […] dotyczącą projektu pana prezydenta, jeżeli jest lepszy projekt niż pana prezydenta, to myślę, że może zyskać jeszcze większe uznanie wśród naszych koalicjantów” — powiedział.
W tle prac nad ustawą pozostaje wcześniejszy projekt prezydencki, który również zakładał przekierowanie środków z zysku NBP na cele obronne, w tym zakup sprzętu wojskowego i rozwój infrastruktury. Finansowanie funduszu miałoby pochodzić także z kredytów, pożyczek i emisji obligacji, przy wsparciu Banku Gospodarstwa Krajowego.
Na początku marca prezydent Karol Nawrocki skierował do Sejmu projekt ustawy powołującej Polski Fundusz Inwestycji Obronnych, znany także jako „Polski SAFE 0 procent”. Nowy mechanizm miałby umożliwić finansowanie modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP oraz innych działań wzmacniających bezpieczeństwo państwa bez pożyczania pieniędzy od Unii Europejskiej.
W późniejszym orędziu prezydent ogłosił, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny program pożyczek SAFE, przez co rząd został zmuszony do sięgnięcia po rozwiązanie zastępcze. Prezydent uzasadniał, że ustawa „ uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne”.
W tym samym wystąpieniu Karol Nawrocki podkreślił, że „wszelkie próby zagranicznego zadłużania naszego kraju tylnymi drzwiami spotkają się z odpowiedzialnością”. „W świecie pełnym napięć i niepewności każda decyzja dotycząca bezpieczeństwa państwa musi być podejmowana z myślą o długofalowym interesie Rzeczypospolitej. W horyzoncie jutra, a nie tylko tu i teraz” — dodał prezydent.
Zobacz: Media: UE chce obejść weto Nawrockiego ws. SAFE [+VIDEO]
bankier.pl / Kresy.pl































