W czwartek Departament Stanu USA zatwierdził sprzedaż systemów obrony powietrznej, radarów i pocisków rakietowych dla sojuszników z Bliskiego Wschodu. Sekretarz stanu Marco Rubio ominął w tym celu Kongres, aby przyspieszyć przekazanie uzbrojenia.
Największa część pakietu przypadła Zjednoczonym Emiratom Arabskim. Wartość tej części umowy wynosi 8,4 mld dolarów i obejmuje zakup dronów, pocisków rakietowych, systemów radarowych oraz samolotów F-16.
W tym samym pakiecie Waszyngton zatwierdził także około 8 mld dolarów na systemy radarowe obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej dla Kuwejtu. Dla Jordanii przewidziano dodatkowe 70,5 mln dolarów na wsparcie związane z samolotami i amunicją.
„Ta proponowana sprzedaż wesprze politykę zagraniczną i cele bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych poprzez poprawę bezpieczeństwa głównego partnera obronnego” — poinformował Departament Stanu USA w oświadczeniu. „ZEA są siłą napędową stabilności politycznej i postępu gospodarczego na Bliskim Wschodzie” — dodano w komunikacie.
Departament Stanu zaznaczył również, że transakcja nie wymaga zgody Kongresu, ponieważ sekretarz stanu Marco Rubio „przedstawił szczegółowe uzasadnienie istnienia sytuacji nadzwyczajnej wymagającej natychmiastowej sprzedaży” broni.
Głównymi wykonawcami zatwierdzonych transakcji mają być RTX Corporation, Northrop Grumman i Lockheed Martin Corporation. Mimo uruchomienia tego pakietu akcje wszystkich trzech firm traciły w handlu południowym na Wall Street. Lockheed Martin spadł o 0,65 proc., RTX o 1,3 proc., a Northrop Grumman o 0,8 proc.
Nowa umowa zbrojeniowa zbiegła się z zabiegami Pentagonu o zwiększenie środków na finansowanie wojny. Departament Obrony USA stara się o dodatkowe 200 mld dolarów.
Te starania mają uzupełnić środki przyznane Departamentowi Obrony w lipcu ubiegłego roku na mocy ustawy podatkowej prezydenta Donalda Trumpa określanej jako One Big Beautiful Bill Act. Przeznaczono na ten cel dodatkowe 150 mld dolarów, co podniosło roczne wydatki armii do ponad 1 bln dolarów w roku fiskalnym 2026.
Każde kolejne zwiększenie finansowania wymaga jednak zgody Kongresu.
Kresy.pl/Bloomberg
































