Na stacji Wawrzyszew czterech obywateli Hiszpanii awaryjnie otworzyło drzwi pociągu metra i naniosło graffiti na dwa wagony. Incydent spowodował konieczność wycofania składu z ruchu, skrócenie trasy linii M1 oraz uruchomienie zastępczej komunikacji autobusowej.
Po godz. 15 na stacji metra Wawrzyszew w Warszawie cztery osoby awaryjnie otworzyły drzwi pociągu, po czym naniosły graffiti na dwa wagony, co doprowadziło do utrudnień w kursowaniu linii M1.
Portal Miejski Reporter opublikował w mediach społecznościowych nagranie z incydentu, które uwiecznił jeden z przechodniów.
Tak graficiarze z Hiszpanii malowali warszawskie metro na stacji Wawrzyszew. Wszyscy zostali zatrzymani przez policję. Więcej w linku poniżej ⬇️ Za nagranie dziękujemy Czytelnikowi.https://t.co/2ixQEFVjss#metro #Warszawa #bielany #hiszpania #spain #policja pic.twitter.com/11C6c4B8Qg
— Miejski Reporter (@MiejskiReporter) March 11, 2026
Policja przekazała, że zatrzymano trzech mężczyzn i kobietę. „Zatrzymali cztery osoby: trzech mężczyzn i kobietę, którzy dzisiaj po godzinie 15:00 na stacji metra Wawrzyszew dokonali awaryjnego otwarcia drzwi pociągu” — przekazała policja. „Podczas wymuszonego postoju osoby te naniosły graffiti na dwa wagony, po czym oddaliły się z miejsca” — dodała policja.
Policjanci z warszawskich Bielan zatrzymali cztery osoby: trzech mężczyzn i kobietę, którzy dzisiaj po godzinie 15:00 na stacji metra Wawrzyszew dokonali awaryjnego otwarcia drzwi pociągu. Podczas wymuszonego postoju osoby te naniosły graffiti na dwa wagony, po czym oddaliły się… pic.twitter.com/zxXyETFAMv
— Policja Warszawa (@Policja_KSP) March 11, 2026
Może Cię zainteresować: Dziennikarz spryskany farbą po zwróceniu uwagi grafficiarzowi [+VIDEO]
Po zgłoszeniu zdarzenia policyjny patrol rozpoczął poszukiwania sprawców i zatrzymał trzech mężczyzn. Kobietę ujął strażnik miejski, a następnie przekazał ją policji. Wszyscy zatrzymani są obywatelami Hiszpanii. Czynności procesowe trwają.
Po incydencie stacja Wawrzyszew została chwilowo wyłączona z ruchu, a utrudnienia trwały około pół godziny. Pomalowany skład wycofano z eksploatacji i skierowano do stacji postojowo-technicznej Kabaty.
„Ze względu na politykę firmy pomalowany skład został skierowany na tory odstawcze i zjechał do stacji postojowo-technicznej Kabaty” — powiedziała rzeczniczka metra Anna Bartoń. „Dlatego metro kursowało na skróconej trasie Metro Młociny — Pl. Wilsona” — dodała rzeczniczka.
Po zdarzeniu służby sprawdzały torowisko i wyłączyły napięcie, co wymusiło zmiany w organizacji ruchu. W czasie zakłóceń metro kursowało na skróconym odcinku od stacji Metro Młociny do Placu Wilsona, a Zarząd Transportu Miejskiego uruchomił zastępczą linię autobusową ZM1.
To jeden z wielu aktów wandalizmu w warszawskim metrze. O ostatnim informowaliśmy w lutym, kiedy na stacji metra Stokłosy grupa zamaskowanych mężczyzn zdewastowała dwa wagony pociągu linii M1. Sprawcy uciekli przed przyjazdem policji, a skład wycofano z ruchu.
Dwa lata temu pisaliśmy o grupie cudzoziemców, która urządzała „naloty” na metro, dewastując sprejami kilka pociągów. Prokuratura umarzała postępowania ze względu na rzekomą „niską szkodliwość czynów”.
Kresy.pl/X































