Wśród ofiar zamieszek i starć jakie wybuchły w Meksyku po zabójstwie herszta jednego z głównych karteli narkotykowych około jednej trzeciej stanowią żołnierze i funkcjonariusze.
Jak podała za meksykańskimi środkami masowego przekazu agencja informacyjna Anadolu od 22 lutego w starciach w Meksyku zginęło 73 ludzi, z tego 25 to żołnierze i funkcjonariusze służb bezpieczeństwa. 15 rannych spośród nich jest w stanie ciężkim. Minister Bezpieczeństwa i Ochrony Obywateli Meksyku, Omar García Harfuch, ogłosił zaostrzenie środków bezpieczeństwa i zaapelował do społeczeństwa o zachowanie spokoju. Jednocześnie większość dróg została ponownie udrożniona. Ich blokowanie było istotnym elementem modus operandi przestępczej rebelii.
Anadolu twierdzi, że w mediach społecznościowych zamieszczane są nagrania mające ilustrować, że w kilku stanach Meksyku nadal dochodzi do zamknięć dróg, podpaleń samochodów i ataków na siły bezpieczeństwa.
Rząd miał wysłać do najbardziej zagrożonych regionów dodatkowe 10 tys. żołnierzy.
22 lutego w operacji sił wojskowych w stanie Jalisco zginął Nemesio Oseguera Cervantes pseudonim “El Mencho”, uznawany za najbardziej poszukiwanego przestępcę w kraju i lidera kartelu Kartel Nowa Generacja Jalisco (CJNG). Po jego śmierci w wielu regionach doszło do zbrojnych wystąpięń gangsterów należących do tej jednej z najpotężniejszych grup przestępczych w Meksyku.
Zaczęli oni atakować komisariaty i koszary, niszczyć sklepy, stacje benzynowe, ale też blokować drogi. Sytuacja przybrała rozmiary przestępczej rebelii.
Według danych z poniedziałkowego poranka odnotowano co najmniej 252 blokad dróg przez przestępców w 20 z 32 regionów Meksyku. W celu ich stłumienia uruchomiono Gwardię Obywatelską i wojsko. Żołnierze użyli ciężkiego sprzętu, w tym śmigłowców.
59-letni „El Mencho” zaangażowany był w narkoprzestępczość od lat 90 XX wieku. Doszedł do wysokich szczebli w hierarchii w kartelach Milenio i Sinaloa, by następnie wraz ze szwagrem Abigaele, Gonzálezem Valencią (aresztowany, trafił w zeszłym roku do USA) zbudować własny, uważany przez wielu za najpotężniejszy wśród meksykańskich karteli narkotykowych. CJNG rozbudował swoje siły przez werbowanie były funkcjonariuszy policji, sił specjalnych i zagranicznych najemników.
aa.com.tr/kresy.pl































