Przedstawiciel rządu Izraela stwierdził, że państwo to będzie jedynym, które uczestnicząc w Trumpowskiej Radzie Pokoju nie będzie musiało przekazywać funduszy tej organizacji.
Zeew Elkin, pełniący funkcję drugiego ministra w Ministerstwie Finansów Izraela, powiedział w niedzielę w lokalnym radiu: „Nie będziemy finansować Rady Pokoju. Nie ma ku temu powodu” – zacytował portal JNS. “Zostaliśmy zaatakowani” – uzasadnił izraelski urzędnik rządowy – “Nie ma powodu, abyśmy płacili za odbudowę”.
Kan News także twierdzą, że administracja Trumpa zezwoliła państwu żydowskiemu na dołączenie do Rady Pokoju bez wkładu finansowego w odbudowę ani w koszty operacyjne tej międzynarodowej organizacji. Inni członkowie, w tym Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie, wpłacili do Rady składki wynoszące ponad miliard dolarów.
Anonimowe źródło w rządzie Izraela potwierdziło doniesienia Kan News twierdząc, że zwolnienie z opłat pomogło złagodzić wewnętrzną presję polityczną na premiera Benjamina Netanjahu, który spotkał się w Izraelu z krytyką za zgodę na dołączenie do Rady Pokoju wraz z krytycznymi wobec państwa syjonistycznego krajami, takimi jak Katar i Turcja.
17 miliardów dolarów (w tym 10 miliardów dolarów od USA) zebrane przez Radę Pokoju „da nam kopa” – skomentował dotychczasową zbiórkę funduszy na Radę Pokoju specjalny wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff.
19 stycznia odbyło się w Waszyngtonie inauguracyjne posiedzenie Trumpowskiej Rady Pokoju. Na najwyższym szczeblu reprezentowane były (głowa państwa lub szef rządu): Węgry, Egipt, Pakistan, Kambodża, Albania, Armenia, Argentyna, Indonezja, Kazachstan, Kosowo, Uzbekistan, Maroko, Wietnam, Paragwaj. Przybyli również ministrowie spraw zagranicznych Turcji i Izraela. Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bułgaria, Bahrajn, Jordania, Katar wysłały przedstawicieli niższego szczebla.
Większość z 49 państw zadeklarowało swój udział w roli obserwatora. Polskę w takiej roli reprezentował szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP Marcin Przydacz. Unia Europejska wysłała komisarz UE do spraw regionu śródziemnomorskiego Dubravkę Šuicę.
W czasie obrad Trump oświadczył, że ma deklaracje państwo o przeznaczeniu łącznie około 5 mld dol. na odbudowę Strefy Gazy. Zadeklarował, że USA wyłożą 10 mld. Zjednoczone Emiraty Arabskie chcą przeznaczyć 1,2 mld dol. na cele Rady Pokoju. Przedstawiciele Arabii Saudyjskiej i Kuwejtu zadeklarowali wpłaty w wysokości 1 mld dol.
Czytaj także: Erdogan chce do Trumpowskiej Rady Pokoju i europejskich struktur bezpieczeństwa
jns.org/kresy.pl































