W północnej Norwegii, w regionie Finnmark graniczącym z Rosją, doszło do poważnych zakłóceń sieci komórkowej po przerwaniu podmorskiego kabla światłowodowego. Policja bada sprawę.
W weekend w norweskim regionie Finnmark, położonym przy granicy z Rosją, wystąpiły poważne problemy z łącznością komórkową. Powodem była awaria podmorskiego kabla światłowodowego.
Do przerwania światłowodu doszło w sobotnich godzinach porannych. Usterka objęła zachodnią część Finnmarku, gdzie część mieszkańców utraciła możliwość wykonywania połączeń telefonicznych i wysyłania wiadomości SMS. Przestały działać również terminale płatnicze oraz stacje ładowania samochodów elektrycznych. Wyłączona została część stacji bazowych.
Czytaj: Sabotaż w Norwegii? Seria niebezpiecznych incydentów na torach
Policja rozpoczęła postępowanie wyjaśniające, zaznaczając, że na obecnym etapie nie ma dowodów na celowe działanie. „Dotychczas nic nie wskazuje, by przerwanie kabla było wynikiem sabotażu” – przekazał oficer dyżurny policji Theodor Weberg-Ellingsen.
Operator infrastruktury, firma GlobalConnect, poinformował, że udało się zlokalizować miejsce uszkodzenia kabla, jednak przyczyna awarii wciąż nie została ustalona. Na miejsce skierowano statek kablowy oraz wyspecjalizowaną ekipę techniczną. Jeśli pozwolą na to warunki pogodowe, pełne przywrócenie łączności planowane jest na wtorkowe popołudnie.
Zobacz: Zatrzymano kolejny statek podejrzany o uszkodzenie podmorskiego kabla na Bałtyku
































