Według „The Guardian” Bruno Kahl, szef niemieckiego wywiadu BND, przebywał w Kijowie tuż przed rozpoczęciem rosyjskiego ataku w lutym 2022 roku. Ostatecznie został ewakuowany przy wsparciu polskich służb.

W piątkowym artykule brytyjski dziennik „The Guardian” opisuje kulisy działań wywiadowczych przed rosyjską inwazją na Ukrainę w lutym 2022 roku. W publikacji opartej na ponad stu rozmowach z przedstawicielami służb specjalnych, wojskowymi i dyplomatami z państw Zachodu wskazano, że amerykański i brytyjski wywiad już przed 24 lutego dysponowały informacjami o wydaniu przez Moskwę rozkazów do ataku.

Jednym z opisanych epizodów jest pobyt w Kijowie szefa niemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) Bruno Kahla. „The Guardian” relacjonuje, że gdy jego samolot wylądował w ukraińskiej stolicy późnym wieczorem 23 lutego, amerykańskie, brytyjskie i polskie służby miały już ustalić, że wydano rozkazy do rozpoczęcia rosyjskiej ofensywy.

Według dziennika wśród zagranicznych korespondentów na Ukrainie krążyły już ostrzeżenia o zbliżającej się inwazji, przekazywane przez źródła wywiadowcze. Bruno Kahl miał jednak nie reagować na te sygnały lub nie traktować ich jako rozstrzygających.

Po jego przyjeździe do hotelu w Kijowie ambasador Niemiec otrzymał z Berlina polecenie natychmiastowej ewakuacji pozostałego personelu dyplomatycznego drogą lądową. Niemieckie MSZ uznało, że zagrożenie jest zbyt poważne, by odkładać decyzję do rana. Mimo to szef BND odmówił dołączenia do nocnego konwoju dyplomatycznego, powołując się na zaplanowane na kolejny dzień spotkania.

Czytaj: „Die Welt”: Polska nie potrzebuje niemieckich „darów” wojskowych

Spotkania te nie doszły do skutku. W dniu rozpoczęcia rosyjskiej inwazji Kahl został ewakuowany z Kijowa przy wsparciu polskiego wywiadu. Jak opisuje „The Guardian”, ewakuacja odbywała się drogami zablokowanymi przez uciekających mieszkańców.

Artykuł szerzej przedstawia napięcia i rozbieżności w ocenie sytuacji przed wybuchem wojny. Z ustaleń dziennika wynika, że ustalenia amerykańskich i brytyjskich służb opierały się m.in. na rozpoznaniu sygnałowym i przechwyconych rozmowach rosyjskich wojskowych. Część europejskich państw NATO miała początkowo podchodzić do tych ostrzeżeń z rezerwą, obawiając się powtórki sytuacji z 2003 roku i błędnych ocen dotyczących Iraku.

Po rozpoczęciu wojny okazało się również, że choć Waszyngton i Londyn trafnie przewidziały sam fakt ataku, to zakładały szybkie zajęcie Kijowa przez Rosję. Taki scenariusz nie zrealizował się, a Ukraina zdołała powstrzymać rosyjskie natarcie na stolicę.

Zobacz: Niemieckie media: Obecność polskich żołnierzy na granicy może zaostrzyć konflikt

Czytaj: Berlin zarzuca Paryżowi niewystarczające nakłady na wojsko

theguardian.com / Kresy.pl
Tagi: , , , ,
forma płatności