Szef prywatnej formacji ochronnej ostrzega przed zorganizowanymi grupami przestępczymi z Rumunii i Albanii, które mają omijać kontrole graniczne i dokonywać serii włamań w różnych regionach Wielkiej Brytanii. Dane policyjne wskazują na niską wykrywalność tego typu przestępstw.

W ostatnim czasie w Wielkiej Brytanii nasiliły się włamania do domów, za którymi mają stać zorganizowane grupy przestępcze z Rumunii i Albanii. O procederze poinformował David McKelvey, były detektyw Scotland Yardu i założyciel prywatnej formacji My Local Bobby, zajmującej się ochroną firm i gospodarstw domowych.

McKelvey ocenił, że grupy przestępcze przyjeżdżają do kraju, dokonują serii włamań w różnych hrabstwach, a następnie próbują opuścić Wielką Brytanię. Według niego członkowie gangów „wydają się być w stanie wjechać do kraju, nie ujawniając swojej kryminalnej przeszłości na granicy”. Jako obszary szczególnie dotknięte wskazał Hertfordshire, Essex, Kent, Cheshire, Yorkshire oraz Merseyside.

Zobacz też: Gangi cudzoziemców. Tusk pisze o “zdecydowanych działaniach służb” i zapowiada deportacje

Komentarze te zbiegają się z analizą danych policyjnych opublikowaną przez „The Telegraph”. Wynika z niej, że w połowie z 34 tys. dzielnic w Anglii i Walii w ciągu ostatnich trzech lat nie udało się rozwiązać ani jednego przypadku włamania. W 15 391 dzielnicach, co stanowi 46 procent ogółu, nie wykryto sprawców żadnego przestępstwa tego typu. Wskaźnik postawienia zarzutów pozostaje niski – wzrósł z 3,7 procent do 4,7 procent między rokiem kończącym się w marcu 2022 a rokiem kończącym się w marcu 2025.

Jednym z opisanych przypadków była działalność dwóch Rumunów – 44-letniego Iona Zaharii oraz 23-letniego Samira Barbulesteanu. 28 października ubiegłego roku przybyli oni do portu Harwich w Essex samochodem z francuskimi tablicami rejestracyjnymi. W ciągu dwóch tygodni dokonali serii włamań m.in. w Warrington w Cheshire i Scarborough w North Yorkshire. Dzień po przyjeździe wtargnęli do dwóch domów, wybijając okno w sypialni dziewczynki oraz włamując się do mieszkania, w którym spała starsza kobieta. Po co najmniej siedmiu włamaniach zostali zatrzymani, przyznali się do spisku w celu dokonania włamań i zostali skazani na kary więzienia z decyzją o deportacji po ich odbyciu.

Policja w Cheshire rozbiła także pięcioosobową grupę Albańczyków, której członkowie przyznali się do 44 włamań w różnych częściach kraju. Według ustaleń wartość skradzionych przedmiotów przekroczyła 1 mln funtów. Sprawcy wykorzystywali drabiny teleskopowe, kradli gotówkę, biżuterię i luksusowe akcesoria.

Zobacz też: “Jesteśmy w stanie wystawić jeden patrol, a gangi cudzoziemców rosną w siłę” – alarmują protestujący policjanci

„To nie jest przypadkowe. To zorganizowane, mobilne struktury. Problemem nie jest narodowość, lecz zorganizowane sieci przestępcze wykorzystujące swobodę przemieszczania się, słabości kontroli granicznej i przeciążone zasoby śledcze” – powiedział McKelvey. Dodał: „Kiedy osoby mogą wjechać do Wielkiej Brytanii, popełnić wiele poważnych przestępstw i próbować wyjechać kilka dni później, to nie jest tylko przestępczość, to podatność systemu”.

Kresy.pl/The Telegraph

Tagi: , ,
forma płatności