W nocy z 12 na 13 lutego 1944 roku w Łanowcach na Podolu oddział Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) dokonał masowej zbrodni na polskiej ludności cywilnej.

Ofiarami byli mężczyźni, kobiety i dzieci zamieszkujący polskie osiedle Szlachta, stanowiące część wsi. Atak miał charakter zaplanowany i przeprowadzono go z wyjątkowym okrucieństwem.

Według relacji świadków osiedle zostało otoczone, a drogi ucieczki na pola obstawiono uzbrojonymi napastnikami. Do domów od strony ukraińskiej części wsi weszły bojówki, które mordowały mieszkańców i rabowały ich mienie. Zabijano głównie siekierami i bagnetami, do próbujących uciekać strzelano z broni palnej. Po zakończeniu akcji większość zabudowań została spalona.

Jeden ze świadków wspominał bezpośrednio po wydarzeniach: „Słychać było głośny płacz kobiet i przeraźliwe wycie psów. Myślałem, że zamordowano tylko tych, którzy dali się zaskoczyć. Byłem przekonany, że wielu z nich uciekło przed mordercami. Jeden z nich – Józek – razem z babcią leżeli na podwórku z rozciętymi siekierą głowami. Mieczysław i Adam Buczyńscy udusili się w piwnicy razem z ich tatą. Inną, młodą Warową, żonę Jana, widziano, jak tuliła dziecko do piersi. Była poparzona i bardzo płakała. Jej mąż Jan przykrył żonę i dziecko na strychu balią. Sam, uzbrojony w siekierę, postanowił się bronić. Banderowiec wszedł na strych, wtedy Jan uciął mu nogę, dom podpalono. Jan zdążył wykrzyknąć do Warowej, żeby nie wychodziła z ukrycia; sam wyskoczył na ogród i tam banderowcy go zastrzelili. Schowana pod balią Warowa uległa ogromnemu oparzeniu, lecz uniknęła mordu. Wymordowano całą rodzinę Buczyńskich. Kobiecie, która od 25 lat nie wstawała z łóżka, rozpruto brzuch”.

Inny świadek tamtych wydarzeń wspominał wóz, który go minął: „Powoził nieznany mi Ukrainiec, popijając wódkę z butelki. Na wozie leżały popalone ciała zamordowanych, niedbale przykryte słomą. Wystawały spalone nogi i czaszki”.

Nazajutrz po zbrodni do Łanowiec przybyła niemiecka policja, która wykonała fotografie ofiar oraz sporządziła dokumentację. Zamordowanych pochowano w zbiorowej mogile na miejscowym cmentarzu. Część ocalałych Polaków opuściła wieś i przeniosła się do pobliskiego Borszczowa.

Liczba ofiar nie została jednoznacznie ustalona. Instytut Pamięci Narodowej ocenia ją na co najmniej 55 osób, natomiast według innych badaczy w Łanowcach zginęły 72 osoby, z czego 65 znanych jest z nazwiska.

Usunąć „zajmańców”

Koncepcja usunięcia tzw. „zajmańców”, czyli Polaków i Żydów, z Wołynia oraz Małopolski Wschodniej pojawiła się w środowiskach ukraińskich nacjonalistów już we wczesnych latach 20. XX wieku. Najpierw w kręgach Ukraińskiej Wojskowej Organizacji, a następnie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), dojrzewała idea budowy państwa ukraińskiego poprzez radykalne „oczyszczenie” spornych terytoriów.

Ideologiczne podstawy takiego myślenia stworzyły poglądy Dmytra Doncowa oraz Mychajły Kołodzińskiego. Zakładały one powstanie silnego, monoetnicznego państwa ukraińskiego, w którym nie było miejsca dla innych narodów. Masowa eksterminacja Żydów w okupowanej przez III Rzeszę Europie od 1942 roku utwierdziła nacjonalistów w przekonaniu, że eliminacja całych grup ludności jest możliwa do przeprowadzenia w warunkach wojny.

W 1940 roku OUN rozpadła się na dwa rywalizujące nurty – skupiony wokół Andrija Melnyka oraz kierowany przez Stepana Banderę. To frakcja banderowska wysunęła postulat rozwiązania kwestii przynależności Wołynia i Małopolski Wschodniej poprzez masową eksterminację polskiej ludności. W lutym 1943 roku, podczas III Konferencji OUN-B, zapadła decyzja o utworzeniu Ukraińskiej Powstańczej Armii. W krótkim czasie jej struktury wzmocniło kilka tysięcy uzbrojonych funkcjonariuszy Ukraińskiej Policji Pomocniczej, którzy zdezerterowali z niemieckiej służby.

Rzeź ludności polskiej rozpoczęła się w lutym 1943 roku, a kulminację osiągnęła latem tegoż roku. Napady trwały do 1945 roku. Ataki miały charakter planowy, często przeprowadzane były z udziałem miejscowej ludności ukraińskiej, a ofiary ginęły w sposób wyjątkowo brutalny – od kul, siekier, wideł i innych narzędzi gospodarskich. Jak podaje IPN, w latach 1943–1945 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej ukraińscy nacjonaliści wymordowali od 80 tys. do 120 tys. Polaków.

Czytaj też: Z polskiego punktu widzenia antysowieckość UPA nie ma żadnego znaczenia 

Kresy.pl / Kresowianie.info

Tagi: , , , , , ,
forma płatności