Węgierski program SAFE dotyczący dozbrojenia, wart ponad 16 mld euro, nie uzyska w najbliższym czasie akceptacji Komisji Europejskiej – informują media. Budapeszt ma pozostać jedynym państwem UE z niezatwierdzonym planem, a decyzja Brukseli wiązana jest m.in. z kwestiami praworządności, Ukrainy i powiązań politycznych.

Węgierski plan SAFE dotyczący finansowania uzbrojenia, opiewający na ponad 16 mld euro, trafi do tzw. unijnej zamrażarki. Jak informowało w piątek RMF FM, Węgry wkrótce mają być jedynym państwem Unii Europejskiej, którego plan SAFE nie został zatwierdzony przez Komisję Europejską.

Nieoficjalnie wśród przyczyn wymienia się m.in. blokowanie przez Budapeszt zwrotu środków przeznaczonych na dozbrajanie Ukrainy z Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju, w tym pieniędzy należnych Polsce w wysokości około 2,5 mld zł. Dodatkowo wskazywane są zastrzeżenia dotyczące nieprawidłowości w procedurach przetargowych, braku niezależności sądownictwa oraz niewystarczających działań w zakresie walki z korupcją, co budzi obawy o sposób wydatkowania środków unijnych.

RMF FM podaje również kolejny powód wstrzymywania decyzji. Chodzi o wykryte powiązania firm ujętych w węgierskim planie SAFE z partią Viktora Orbana. Jak czytamy, w Brukseli panuje przekonanie, że środki z programu nie powinny trafić do „kolesiów” premiera ani zostać wykorzystane w kampanii wyborczej. Ma to szczególne znaczenie w kontekście planowanych wypłat zaliczek na przełomie marca i kwietnia oraz wyborów na Węgrzech, zaplanowanych na 12 kwietnia.

Obecnie Komisja Europejska nie zatwierdziła planów SAFE jedynie trzech państw: Francji, Czech i Węgier. Francja prowadzi rozmowy z KE, odmawiając ujawnienia części danych, które uznaje za strategiczne i poufne. Czechy natomiast przedstawiły plan opiewający na mniejszą kwotę niż przyznana im alokacja. W przypadku Węgier sytuacja jest odwrotna – Budapeszt domaga się 17,4 mld euro, mimo że wstępnie przewidziano dla niego 16,2 mld euro, i stanowczo podtrzymuje swoje żądania, co dodatkowo komplikuje negocjacje.

Z ustaleń dziennikarki RMF FM wynika, że plany Francji i Czech mają zostać zaakceptowane przez Komisję Europejską w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Trudności w rozmowach z tymi krajami są określane jako „techniczne” i możliwe do rozwiązania. Oznaczałoby to trzecią grupę państw, które uzyskają zielone światło dla swoich planów SAFE. Pierwsza grupa ośmiu krajów otrzymała zgodę KE 15 stycznia, a druga – również obejmująca osiem państw, w tym Polskę – 26 stycznia.

Węgry mają jednak czekać na decyzję znacznie dłużej i jako jedyne trafić do czwartej grupy. Choć formalnie Komisja Europejska ma dwa miesiące na zatwierdzenie planu od momentu jego złożenia, może także szczegółowo badać, czy dokument zawiera odpowiednie mechanizmy kontroli, audytu oraz ochrony interesów finansowych UE. Jak niedawno potwierdził komisarz ds. budżetu Piotr Serafin, do programu SAFE stosowany jest również mechanizm warunkowości, określany jako „pieniądze za praworządność”.

Zobacz: Analiza: unijny instrument SAFE może stać się narzędziem nacisku na Polskę

Czytaj: Tusk: środki z SAFE mają wzmocnić wspólną obronność Polski i Ukrainy

rmf24.pl / Kresy.pl
Tagi: , , , , , ,
forma płatności