Ukraiński inwestor zapowiada uruchomienie wydobycia surowców w Polsce. Projekt dotyczy Górnego Śląska i obejmuje zarówno węgiel energetyczny, jak i analizę możliwości pozyskiwania metali ziem rzadkich. Spółka zakłada, że część produkcji trafi przede wszystkim na rynki zagraniczne.
Oparta na kapitale ukraińskim spółka Coal Energy, zapowiada wejście na polski rynek wydobywczy. Jak podał w poniedziałek serwis wnp.pl, firma planuje rozpoczęcie eksploatacji węgla na Górnym Śląsku, jednak nie ogranicza swoich zamierzeń wyłącznie do tego surowca. W kręgu zainteresowań znalazły się również metale ziem rzadkich.
Zgodnie z zapowiedziami, Coal Energy chce wydobywać węgiel energetyczny wysokiej jakości ze złoża Bobrek-Miechowice. Planowany wolumen ma wynosić od 12 do 25 tys. ton miesięcznie. Surowiec miałby być przeznaczony głównie na eksport, przede wszystkim na rynek ukraiński. Jeszcze w tym roku spółka zamierza wystąpić o koncesję na prace geologiczno-rozpoznawcze, o ile uzyskana wcześniej analiza prawna nie napotka przeszkód formalnych. Równolegle rozważane jest także pozyskiwanie metali ziem rzadkich, m.in. z hałd pogórniczych zlokalizowanych na terenie Polski.
Coal Energy, która przed laty zarządzała dziesięcioma kopalniami w Donbasie, planuje obecnie powrót do samodzielnego wydobycia – tym razem poza Ukrainą. W Polsce firma działała dotąd głównie poprzez spółkę zależną Advanced Industrial Technologies, świadcząc usługi dla sektora górniczego. Obecnie zamierza przejść do etapu eksploatacji własnych złóż. Jak przekazał w poniedziałkowej rozmowie z wnp.pl prezes Wiktor Wiśniowiecki, przygotowania organizacyjne i formalne są już na zaawansowanym etapie.
Wniosek o koncesję geologiczno-rozpoznawczą na złożu Bobrek-Miechowice ma zostać złożony jeszcze w tym roku. Uzyskanie pełnego pakietu decyzji administracyjnych, w tym środowiskowych, będzie możliwe dopiero po przyznaniu koncesji wydobywczej.
Plany uruchomienia nowej kopalni pojawiają się w momencie, gdy Unia Europejska realizuje politykę stopniowego odchodzenia od węgla. Coal Energy zakłada jednak funkcjonowanie w ograniczonej skali. Wydobycie ma być prowadzone „w stosunkowo niewielkich ilościach”. Prezes spółki sprecyzował, że chodzi o 12–25 tys. ton miesięcznie, co – według założeń – powinno znaleźć odbiorców poza Polską.
„W pierwszej kolejności planujemy sprzedaż węgla na rynku ukraińskim – dla producentów cementu, cukru oraz ceramiki (cegieł)” – deklaruje. Strategia oparta na eksporcie ma umożliwić utrzymanie rentowności projektu mimo malejącego znaczenia węgla w krajach UE. Spółka zakłada, że popyt na ten surowiec wciąż utrzymuje się w państwach sąsiednich.
Równolegle Coal Energy prowadzi analizy dotyczące odzysku metali ziem rzadkich, kluczowych dla przemysłu elektronicznego, motoryzacyjnego i sektora energetyki odnawialnej. Polska, ze względu na dużą liczbę hałd pogórniczych, jest w tym kontekście postrzegana jako atrakcyjny obszar inwestycyjny.
„Polska jest jednoznacznie interesującym kierunkiem w kontekście projektów pozyskiwania metali ziem rzadkich z hałd pogórniczych” – podkreśla Wiśniowiecki w rozmowie z wnp.pl. Spółka znajduje się obecnie na etapie wstępnych analiz. Jednocześnie Coal Energy zapowiada dalszy rozwój działalności usługowej w Polsce oraz rozważa ekspansję na rynek rumuński.
wnp.pl / Kresy.pl































