Sekretarz Skarbu USA Scott Bessent, pytany w amerykańskiej telewizji o możliwe przejęcie Grenlandii przez Stany Zjednoczone, odniósł się do porównań z rosyjską aneksją Krymu. Wypowiedź padła w kontekście zapowiadanych ceł wobec części państw europejskich.
W niedzielę sekretarz Skarbu USA Scott Bessent odniósł się w amerykańskich mediach do narastającego sporu wokół Grenlandii oraz planów nałożenia ceł na towary z ośmiu państw europejskich. W rozmowie poruszono również kwestię porównań między ewentualnym przejęciem Grenlandii przez Stany Zjednoczone a aneksją Krymu przez Rosję.
Podczas niedzielnego programu „Meet the Press” na antenie NBC News Bessent podkreślał, że działania prezydenta USA opierają się na Międzynarodowej Ustawie o Nadzwyczajnych Uprawnieniach Ekonomicznych. Przepisy te umożliwiają administracji regulowanie importu w sytuacjach nadzwyczajnych.
Sekretarz Skarbu zaznaczył, że zapowiadane cła wobec europejskich krajów w związku z ich stanowiskiem wobec Grenlandii są częścią szerszej strategii politycznej. Jak wskazał, jej celem ma być uniknięcie bezpośredniej konfrontacji militarnej. „To strategiczna decyzja prezydenta. To decyzja geopolityczna, a on może użyć siły gospodarczej USA, by uniknąć gorącej wojny” — powiedział Bessent.
W trakcie rozmowy polityk został zapytany wprost, czym ewentualna aneksja Grenlandii przez Stany Zjednoczone różniłaby się od zajęcia Krymu przez Rosję. Odpowiadając, Bessent stwierdził: „Wierzę, że Europejczycy zrozumieją, iż to najlepsze dla Grenlandii, Europy i Stanów Zjednoczonych”.
Wypowiedzi sekretarza wpisują się w narastające napięcia między Waszyngtonem a europejskimi sojusznikami, które zaostrzyły się po zapowiedziach zastosowania presji gospodarczej w związku z kwestią Grenlandii.
Zobacz: Państwa europejskie odpowiadają Trumpowi w sprawie Grenlandii
nbcnews.com / Kresy.pl
































