Kanclerz Friedrich Merz przyznał, że decyzja Niemiec o odejściu od energetyki jądrowej okazała się kosztownym błędem strategicznym. Szef niemieckiego rządu wskazał na rosnące obciążenia finansowe i trudności systemowe, jakie przyniosła realizacja polityki transformacji energetycznej.

Jak poinformował w czwartek portal Clash Report, kanclerz Niemiec Friedrich Merz odniósł się do skutków wieloletniej decyzji o rezygnacji z energetyki jądrowej, uznając ją za poważny błąd strategiczny. W jego ocenie polityka ta doprowadziła do sytuacji, w której niemiecka transformacja energetyczna stała się „najdroższa na całym świecie”, generując wysokie koszty ekonomiczne oraz istotne wyzwania dla bezpieczeństwa energetycznego państwa.

Zobacz też: Merz: Ukraina na krawędzi kryzysu energetycznego o charakterze humanitarnym

Wypowiedzi kanclerza wpisują się w narastającą w Niemczech debatę nad długofalowymi konsekwencjami wygaszania elektrowni jądrowych. Friedrich Merz zwrócił uwagę, że połączenie szybkiego odejścia od atomu z intensywnymi inwestycjami w odnawialne źródła energii w ramach polityki Energiewende doprowadziło do wyjątkowo kosztownego procesu przebudowy systemu energetycznego. „Nie znam innego kraju, który czyniłby sobie wszystko tak trudnym i tak drogim jak Niemcy” – stwierdził, wskazując na skalę problemu.

Decyzja o stopniowym zamykaniu reaktorów jądrowych sięga czasu po katastrofie w elektrowni Fukushima w Japonii w 2011 roku. Wówczas rząd kierowany przez kanclerz Angelę Merkel przyspieszył proces wycofywania się z atomu, argumentując go potrzebą ograniczenia ryzyka i rozwoju czystych źródeł energii. W kolejnych dwóch dekadach Niemcy zamknęły znaczną część swoich elektrowni, a w kwietniu 2023 roku wyłączono trzy ostatnie działające reaktory, kończąc około sześćdziesięcioletni okres wykorzystywania energii jądrowej.

Friedrich Merz podkreślił, że konsekwencją tego kierunku była rosnąca presja na sieci energetyczne, wzrost kosztów produkcji energii oraz większa zależność od importu paliw i energii z zagranicy. W jego wypowiedziach pojawił się także kontekst geopolityczny związany z wojną na Ukrainie, która wpłynęła na wahania cen surowców oraz stabilność dostaw w Europie. W tej sytuacji, jak zaznaczył kanclerz, brak krajowych źródeł energii jądrowej dodatkowo utrudnił zarządzanie systemem.

Merz wskazał, że w Berlinie trwają dyskusje nad przyszłością polityki energetycznej, w tym nad ewentualnym powrotem do niektórych technologii jądrowych, takich jak reaktory modułowe. Jednocześnie zaznaczył, że ponowne uruchamianie zamkniętych elektrowni jest powszechnie uznawane za niewykonalne, co ogranicza pole manewru władz.

Kresy.pl/Clash Report 

Tagi: , ,
forma płatności