W rozmowie z ITV News były specjalny wysłannik Donalda Trumpa do spraw Ukrainy gen. Keith Kellogg stwierdził, że nie ufa intencjom Kremla i uważa, iż Władimir Putin dąży do odbudowy rosyjskiego imperium. Jego słowa padły w kontekście negocjacji pokojowych i przyszłości bezpieczeństwa Europy.
W pierwszym wywiadzie po odejściu z Białego Domu były specjalny wysłannik Donalda Trumpa do spraw Ukrainy, generał Keith Kellogg, opowiedział w rozmowie z ITV News o kulisach rozmów prowadzonych podczas wojny na Ukrainie oraz o perspektywach zakończenia konfliktu. Wywiad przeprowadził korespondent ITV News w USA Dan Rivers przy współpracy Jonathana Walda.
Generał Kellogg, który w administracji Trumpa odpowiadał za rozmowy z Kijowem i doradzał prezydentowi w sprawach ukraińskich, mówił o trudnościach stojących przed społecznością międzynarodową. Odniósł się także do relacji zagranicznych przywódców z Donaldem Trumpem, w tym do sposobu, w jaki – jego zdaniem – powinien postępować brytyjski premier Keir Starmer.
„Trzeba cały czas przedstawiać swój punkt widzenia i utrzymywać rozmowę. Dopóki dialog pozostaje otwarty, to jest dobre. Prezydent Trump jest osobą nietypową. Odbierze telefon o trzeciej w nocy, niezależnie od tego, kto dzwoni. I zagraniczni przywódcy to akceptują. Muszą trzymać się tego, czego chcą, i upewnić się, że on rozumie ich stanowisko” – powiedział.
Keith Kellogg:
Well, I’m an old Cold War warrior, in the sense. I still don’t have a lot of trust in what the Russians want or don’t want. I don’t think you outlive your roots. And I think he [Putin] would like to rebuild his empire. pic.twitter.com/2cu0vS63So
— Kate from Kharkiv (@BohuslavskaKate) January 10, 2026
Zobacz też: Generał Kellogg zasugerował Ukraińcom, że muszą dokonać cesji terytorialnych
Były wysłannik odniósł się także do relacji z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, którego poznał podczas często napiętych rozmów, w tym po głośnym sporze w Gabinecie Owalnym w poprzednim roku. Mimo tych trudności uznał, że ukraiński przywódca ma cechy podobne do Trumpa.
„Zełenski to twardy zawodnik. To uparty facet. Pamiętam, jak mówiłem prezydentowi Trumpowi, że jest do niego podobny: uparty, ma własne zdanie, nie boi się go wypowiadać i potrafi korzystać z mediów” – stwierdził.
Zdaniem Kellogga główną przeszkodą na drodze do porozumienia pozostaje Władimir Putin. Jak zaznaczył, rosyjski przywódca nie zaakceptuje europejskich sił pokojowych wspieranych gwarancjami bezpieczeństwa ze strony Stanów Zjednoczonych. „To jest punkt zapalny. Jeśli Putin nadal wierzy, że wygrywa, to się nie zmieni, choć w rzeczywistości tak nie jest” – dodał, wskazując, że Steve Witkoff, specjalny wysłannik Trumpa do spraw Rosji, próbował przekazać tę ocenę Moskwie.
Pytany o relacje Witkoffa z Kiriłem Dmitrijewem, szefem Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich, Kellogg przyznał, że amerykański dyplomata zna rosyjskie elity i ich punkt widzenia. „Pytanie brzmi, jak zachować równowagę między twardą postawą wobec Rosji a wsparciem Ukrainy. To decyzja prezydenta” – zaznaczył.
Odnosząc się do warunków porozumienia, generał stwierdził: „Ukraińcy są już tam, gdzie chcemy. Teraz trzeba doprowadzić do tego, by Rosjanie również się tam znaleźli”.
Kellogg ostrzegł również przed konsekwencjami ewentualnego podziału stref wpływów z Moskwą. „To prowadziłoby do niebezpiecznej sytuacji. Nie powinniśmy wspierać wielkich rosyjskich planów. Zgoda na to oznaczałaby akceptację rozpadu NATO” – powiedział.
W tym kontekście przywołał swoje doświadczenia z czasów zimnej wojny. „Cóż, jestem starym żołnierzem zimnej wojny. Nadal nie mam wielkiego zaufania do tego, czego Rosjanie chcą albo nie chcą. Korzeni się nie porzuca. A sądzę, że on, chciałby odbudować swoje imperium” – podkreślił.
Kresy.pl/itv
































