Parlament Europejski zakazał wstępu przedstawicielom Iranu

Wszyscy irańscy dyplomaci i przedstawiciele mają zostać objęci zakazem wstępu do Parlamentu Europejskiego, ogłosiła w poniedziałek przewodnicząca izby Roberta Metsola.

“Ta izba nie będzie pomagać legirymizować tego reżimu, który utrzymuje się przez tortury, represje i morderstwa” – napisa na X Metsola, która uznała, że “dzielny naród Iranu powstaje za swoje prawa i wolność”. Zakaz ma obejmować wszystkie budynki, w których mieszczą się instytucje PE – w Brukseli, Strasburgu i Luksemburgu, podał portal Euronews.com.

 

Nie był to pierwszy wpis Metsoli wymierzony w irańskie władze. 9 stycznia skrytykowała stanowisko przedstawicielstwa Iranu przy swojej instytucji, krytykując blokadę internetu w bliskowschodnim państwie. później znów chwaliła protestujących w Iranie jako “domagających się ich godności, ich dumy i ich wolności”, chwaląc tych, “którzy odważnie wychodzą na ulice”. We wpisie tym wezwała do rozszerzenia sankcji Unii Europejskiej wobec Iranu i wpisania Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej na listę organizacji terrorystycznych.

 

Kolejny raz Metsola zachęcała do protestów w Iranie w niedzielę – “Do odważnych dziewcząt, studentów, mężczyzn i kobiet na ulicach: To jest wasz czas”.

 

Protesty w Iranie wybuchły w grudniu spontanicznie, w reakcji na lawinową deprecjację riala, zmiany w polityce dewizowej państwa, to jest ograniczenie możliwości korzystania przez importerów ze specjalnych kursów wymiany rial-dolar. Dlatego też protesty zaczęły się od teherańskich kupców. Od początku dochodziło do przepychanek ze służbami bezpieczeństwa. Od tego czasu nabrały one charakteru politycznego, łącznie z hasłami obalenia systemu Republiki Islamskiej.

W przypadku etnicznych peryferii (obszary zamieszkane przez Kurdów i Beludżów) doszło już wprost do aktywizacji separatystycznych organizacji zbrojnych, ale wydaje się, że na razie na poziomie bardzo niskiej intensywności – wiadomo o pojedynczych atakach.

Liczbę ofiar można już szacować w sektach. Zabijani są także przedstawiciele służb państwowych. Zarówno przez zorganizowane bojówki, jak i zrewoltowany tłum. Władze w Teheranie oskarżają służby specjalne USA i Izraela o podgrzewanie nastrojów. Polityczną rolę próbuje odegrać syn obalonego w 1979 roku szacha, mieszkający w USA Cyrus Reza Pahlawi.

W poniedziałek w szeregu miast Iranu odbyływały się wiece poparcia dla władz i systemu politycznego Iranu. W Teheranie zgromadziły bardzo znaczną liczbę manifestantów.

euronews.com/kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności