29-letnia Ukrainka została ukarana mandatem i niedopuszczona do lotu do Zurychu po tym, jak na terenie lotniska w Warszawie pojawiła się z napisem „bomba” na czole. Interwencję podjęła Straż Graniczna.
W niedzielę na lotnisku Chopina w Warszawie funkcjonariusze Grupy Interwencji Specjalnych z Placówki Straży Granicznej Warszawa-Okęcie podjęli działania wobec 29-letniej obywatelki Ukrainy, której zachowanie wzbudziło poważne obawy służb i personelu portu lotniczego.
Zgłoszenie wpłynęło od pracowników ochrony lotniska. Dotyczyło obywatelki Ukrainy oczekującej na rejs do Zurychu, która poruszała się po pirsie pasażerskim z widocznym na czole napisem „bomba”.
Ze względu na charakter sytuacji oraz obowiązujące procedury bezpieczeństwa funkcjonariusze Straży Granicznej natychmiast podjęli interwencję. Obywatelka Ukrainy została poinformowana o możliwości użycia wobec niej środków przymusu bezpośredniego w razie niewykonywania poleceń. Jak podano, zachowywała się spokojnie, nie była agresywna i stosowała się do poleceń funkcjonariuszy.
Dla bezpieczeństwa innych podróżnych Ukrainka została odizolowana, wylegitymowana oraz poddana szczegółowej kontroli osobistej i kontroli bagażu pod kątem posiadania niebezpiecznych przedmiotów. Sprawdzenie nie wykazało zagrożenia. Kobieta wyjaśniła, że napis wykonała szminką „dla żartu”.
Straż Graniczna podkreśliła, że takie zachowanie, niezależnie od intencji, stanowi poważne naruszenie przepisów i procedur obowiązujących na lotniskach. W związku z popełnionym wykroczeniem obywatelka Ukrainy została ukarana mandatem w wysokości 500 zł na podstawie Prawa lotniczego. Decyzją przewoźnika nie została również dopuszczona do lotu do Zurychu.
Zobacz: Ukrainka poszukiwana czerwoną notą Interpolu zatrzymana na warszawskim lotnisku
Czytaj także: Na Okęciu zatrzymano Ukraińca i Szweda poszukiwanych przez Interpol
strazgraniczna.pl / Kresy.pl































