Szef MSZ Iranu Abbas Aragczi stwierdził, że ogólnokrajowe protesty „stały się gwałtowne i krwawe, aby dać pretekst” prezydentowi USA do interwencji militarnej w kraju. „Jesteśmy gotowi na wojnę, ale także na dialog” – oświadczył.
Irański minister spraw zagranicznych powiedział w poniedziałek zagranicznym dyplomatom w Teheranie, że przemoc nasiliła się w weekend, ale „sytuacja jest obecnie pod całkowitą kontrolą”. „Jesteśmy gotowi na wojnę, ale także na dialog” – oświadczył, odnosząc się do ostrzeżeń prezydenta USA Donalda Trumpa.
Jak stwierdził, Iran dysponuje nagraniami, na których widać, jak broń jest rozdawana protestującym. Zadeklarował, że irańskie władze wkrótce opublikują zeznania zatrzymanych.
Jak dodał, demonstracje były „podsycane i napędzane” przez elementy zagraniczne, zaznaczając, że siły bezpieczeństwa będą „ścigać” osoby odpowiedzialne.
aljazeera.com / Kresy.pl































