Na lotnisku Katowice-Pyrzowice funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali mężczyznę podającego się za obywatela Francji. Dokument, którym się posłużył, widniał w bazach jako utracony, a zatrzymany przyznał, że pochodzi z Jemenu.
3 stycznia na terenie lotniska Katowice-Pyrzowice funkcjonariusze ze Śląskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali cudzoziemca, który podczas kontroli tożsamości posługiwał się francuskim dowodem osobistym i deklarował obywatelstwo Francji. Mężczyzna przyleciał do Polski z Aten w Grecji. W trakcie legitymowania okazał dokument, którego autentyczność wzbudziła wątpliwości funkcjonariuszy.
Zobacz też: Fałszywe dokumenty na granicy. Straż Graniczna przerwała podróż Ukraińcom
Analiza dowodu osobistego wykazała rozbieżności, w szczególności dotyczące wizerunku osoby przedstawionej w dokumencie. Podczas dalszej weryfikacji ustalono, że dowód widnieje w bazach danych jako utracony. Cudzoziemiec przyznał następnie, że jest obywatelem Jemenu i potwierdził, iż posłużył się dokumentem należącym do innej osoby.
Zatrzymanemu przedstawiono zarzut przekroczenia granicy państwowej z naruszeniem przepisów oraz posłużenia się cudzym dokumentem stwierdzającym tożsamość. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych czynów i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Sprawa została skierowana do właściwych organów, które prowadzą dalsze czynności.
Równolegle komendant Placówki Straży Granicznej w Katowicach-Pyrzowicach wszczął wobec obywatela Jemenu postępowanie administracyjne w sprawie wydania decyzji zobowiązującej go do powrotu do kraju pochodzenia. Na podstawie decyzji sądu cudzoziemiec został umieszczony w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców do czasu zakończenia procedur.
Kresy.pl/SG































